20 C
Wrocław
Naimski: Wałęsa był narzędziem, które miało utrzymać zależność Polski od Rosji

Naimski: Wałęsa był narzędziem, które miało utrzymać zależność Polski od Rosji

Rząd Olszewskiego chciał uniemożliwić pozostawienie struktur sowieckich na terenie Polski, które były pozostałością po bazach Armii Czerwonej w naszym kraju. Ten moment zadecydował bezpośrednio [o odwołaniu rządu], Wałęsa został zmuszony, by to wykreślić. Wracając do Polski z Moskwy, wysłał list do Sejmu, żądając obalenia rządu Olszewskiego. Było to przed uchwałą lustracyjną. Lustracja była w pewnym sensie wykorzystywana, by mobilizować koalicję strachu, ale powód był fundamentalny. Wałęsa był narzędziem, które miało utrzymać zależność Polskę od Rosji – powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Naimski, w 1992 r. wiceminister spraw wewnętrznych, szef UOP.

Dzisiaj w Polskim Radiu 24, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Piotr Naimski, mówił o kulisach odwołania rządu Jana Olszewskiego, czego 28. rocznica przypadała 4 czerwca. Była to również rocznica pierwszych, częściowo wolnych wyborów w 1989 r.

 To, co się odbyło 4 VI 1989 to był plebiscyt, to nie był wybory, to był plebiscyt na warunkach narzuconych przez stronę komunistyczną, i zaakceptowany przez tych, których władza mianowała jako przedstawicieli strony społecznej, nawet nie „Solidarności”, a nie strony społecznej. Polacy poszli do urn plebiscytów i zagłosowali przeciwko władzy komunistycznym. To był głos za tym, by komuniści odeszli. Wynik pierwszej tury był „zbyt dobry”, zbyt dobrze Polacy zagłosowali przeciwko komunistom. „Okrągły stół” nagle musiał więc zmienić ordynację i reguły głosowania. Zrobiono to po to, by ratować komunistycznych aparatczyków, którzy na mocy porozumienia mieli zasiąść w strukturach władzy

– powiedział Naimski.

– Wielu Polaków poczuło się oszukanych i to miało głębokie konsekwencje. Do życia publicznego nie weszło wiele osób, które angażowały się w opozycję antykomunistyczną i budowę nowej Polski i które powinny być w życiu publicznym obecne – dodał.

Mówiąc o 4 czerwca 1992 r., ówczesny szef UOP przyznał, że rząd Jana Olszewskiego został obalony przez „koalicję strachu”

 Strachu niekoniecznie przed lustracją, ale też, strachu przed ujawnieniem agentów nawet wśród rządzących, to był strach tych, którzy byli uczestnikami porozumienia kompromisu okrągłostołowego, który pozwalał na łatwe przejście aparatczykom do nowej Polski. Oni poczuli się zagrożeni, bo przeczuli, że to porozumienie może zostać zablokowane. To jest sytuacja, w której byli przerażeni, zorganizowali opór, który okazał się skuteczny

– stwierdził.

Oceniając rząd Olszewskiego, Naimski przypomniał o istotnej decyzji związanej z bazami sowieckimi na terenie Polski.

– Rząd chciał uniemożliwić pozostawienie struktur sowieckich na terenie Polski, które były pozostałością po bazach Armii Czerwonej w naszym kraju. Ten moment zadecydował bezpośrednio [o odwołaniu rządu], Wałęsa został zmuszony, by to wykreślić. Wracając do Polski z Moskwy, wysłał list do Sejmu, żądając obalenia rządu Olszewskiego. Było to przed uchwałą lustracyjną. Lustracja była w pewnym sensie wykorzystywana, by mobilizować koalicję strachu, ale powód był fundamentalny. Wałęsa był narzędziem, które miało utrzymać zależność Polskę od Rosji

– powiedział Piotr Naimski.

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ