Prezes Kaczyński: Najwyższa stawka wyborów odnosi się do naszej cywilizacji, kultury oraz trwania

Jarosław Kaczyński / twitter.com/pisorgpl

Najwyższa stawka wyborów odnosi się do naszej cywilizacji, kultury oraz trwania – jako czegoś żywego, co w istocie reguluje stosunki społeczne, stosunki między ludźmi, życie rodzinne. Ci, którzy w tej chwili, w tych wyborach prą do władzy, to są ludzie, którzy kwestionują to wszystko, co jest naszą tradycją – akcentował Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, w czwartkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości na antenie Telewizji Trwam podkreślał, że nadchodzące wybory to „walka o przyszłość Polski” – walka w wielu wymiarach, które znajdują się w sferze polityki i życia publicznego.

– Najwyższa stawka wyborów odnosi się do naszej cywilizacji, kultury oraz trwania – jako czegoś żywego, co w istocie reguluje stosunki społeczne, stosunki między ludźmi, życie rodzinne. Ci, którzy w tej chwili, w tych wyborach prą do władzy, to są ludzie, którzy kwestionują to wszystko, co jest naszą tradycją. Co prawda, mają zwyczaj w trakcie kampanii wyborczych próbować wmawiać, że jest inaczej, przecząc bardzo często temu, co bardzo niedawno mówili, ale te fakty są niepodważalne. (…) Tak naprawdę w dłuższych okresach historycznych o dziejach społeczeństw, ale także o dziejach jednostek i rodzin decyduje kultura. Ona ma największe znaczenie – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę na kwestię polityki społecznej, która – jego zdaniem – w nadchodzących wyborach prezydenckich ma duże znaczenie.

– Czy polityka społeczna ma wspierać rodzinę i wszystkich tych, którzy znajdują się w trudniejszej sytuacji, czy też ma – jak to było przez wiele lat po ’89 roku – w gruncie rzeczy otwierać tylko drogę dla tych, którzy chcą się szybko wzbogacić i nie mają żadnych oporów, żadnych zasad; są gotowi łamać wszelkie reguły, także prawne. Oczywiście łagodzono to różnego rodzaju zabiegami socjotechnicznymi, ale o żadnej prawdziwej polityce prospołecznej, prorodzinnej nie było mowy. Zawsze mówiono, że na to nie ma pieniędzy i to doprowadzi do ruiny finansów publicznych – mówił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wskazywał na inne kwestie, które również powinny być brane pod uwagę przy wyborze prezydenta, jak polityka historyczna, oświata, wychowywanie człowieka, bezpieczeństwo – wszystko, co składa się na kształt polskiego społeczeństwa.

– Kształt polskiego państwa, które może być albo bardzo dalece niedoskonałe, jednocześnie wpisujące się w swojej praktyce w zamierzenia liberalno-demokratyczne, albo ma służyć rzeczywistym interesom obywateli – temu, by w Polsce było bezpiecznie, ale także temu, by Polska się szybko rozwijała. To jest spór o politykę gospodarczą – czy państwo ma gospodarkę wspierać i mamy mieć model polityki gospodarczej, która prowadzi do szybkiego rozwoju, bo to się sprawdza w ciągu ostatnich lat (…), czy też mamy do czynienia z koncepcją, która to wszystko odrzuca, a jednocześnie chce koncentrować rozwój w wielkich metropoliach, zupełnie lekceważąc tych wszystkich, którzy żyją poza metropoliami, co w polskich warunkach oznacza lekceważenie ogromnej części społeczeństwa – powiedział były premier.

Prezes PiS wspomniał także o statusie państwa, czyli wszystkim tym, co trwale określa znaczenie kraju i tym, co się zawsze w nim zmienia.

– My zawsze prowadziliśmy, kiedy byliśmy przy władzy, politykę umacniania bezpieczeństwa w sferze militarnej, ekonomicznej, energetycznej, jak i politykę zmierzającą do podniesienia naszego statusu i naszej pozycji. To się udaje. (…) Nasi polityczni przeciwnicy są na te wszystkie kwestie zupełnie obojętni. W gruncie rzeczy chcą traktować Polskę jako dodatek do Niemiec. Lotnisko w Berlinie zamiast w Polsce jest na to dobrym przykładem – zauważył Jarosław Kaczyński.

– My chcemy być wielkim europejskim narodem – oni nie chcą. Wiedzą, że jak Polska będzie wielkim europejskim narodem, to ta „elita” nie będzie miała nic do powiedzenia – dodał.

 

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ