Tomasz Owczarek: Wstyd, że ktoś tak arogancki jest prezydentem mojego miasta

źródło: yt

Wczorajsza polemika na żywo Tomasza Owczarka z  Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego z Prezydentem Wrocławia ujawniła jakich tematów lepiej nie poruszać, jeśli ma być miło!

Na czacie z Panem Prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem, zapytałem o wypowiedź na temat podwyżki biletów. W zamian Pan Prezydent zaczął mnie obrażać, pisze Tomasz Owczarek. Podajemy tekst w całości.

Na moją prośbę o merytoryczną rozmowę – zaczął obrażać mocniej. A moderator zaczął usuwać moje odpowiedzi (same argumenty, zero inwektyw i osobistych wycieczek) i mnie zablokował. Poniżej zapis tego żenującego wystąpienia. Czy taki sposób komunikacji przystoi Prezydentowi miasta? Czy przystoi komuś, kto się lansuje na osobę otwartą?

No nie. Wstyd mi za to, że przez 1,5 roku raczej Pana broniłem, raczej chwaliłem, a to wszystko widzę była tylko fasada. A dzisiaj maska spadła. Wstyd, że ktoś tak arogancki jest prezydentem mojego miasta. Ja nie uważam, że wiem wszystko najlepiej. Natomiast uważam, że Wrocławianom należy się debata nt. wzrostu cen biletów. Jakie są przyczyny, jakie potencjalne zyski, jakie były realne straty, jak to się ma do potencjalnych oszczędności, które miasto uzyska także ze względu na pandemię?

Nie jest przypadkiem, że podwyżki następują w środku lata, na sesji korespondencyjnej, bez dyskusji na radzie ds. mobilności, a Pan Prezydent w kluczowym momencie wyjechał na wakacje, żeby uniknąć trudnych pytań. Chciano zrobić to po cichu.

To tak merytorycznie odnośnie samej podwyżki byśmy porozmawiali Panie Prezydencie?

Koronawirus i pandemia, to bardzo sprytna wymówka. Niestety, jej konsekwencje odczują najmniej zamożni, którzy oberwą/już oberwali ekonomicznie z innych stron: inflacja + u wielu redukcja zarobków. Miasto nie powinno więc obarczać ich kolejnym kosztem. Takie osoby, jak ja, raczej nie odczują znacznie tej podwyżki, ale ci mniej zamożni już tak.

Ci, którzy jeżdżą jednorazowymi/dniowymi, to też w większości Wrocławianie płacący tu PIT. W obliczu pandemii, pracy zdalnej i ogólnego ograniczenia potrzeb poruszania się, dla wielu okresowe bilety stały lub staną się zbędne.

Bez podwyżki biletów moglibyśmy spodziewać się wzrostu liczby pasażerów sporadycznie poruszających się MPK, kupujących jednorazowe/krótkookresowe. Po podwyżkach część z tych osób wybierze samochód lub rower/hulajnogę/ruch pieszy.

Chciałbym jeszcze zauważyć aspekt nie poruszany wcześniej: jedną z konsekwencji pandemii są skutki ekonomiczne dla całej gospodarki, np. spadek inwestycji, zmiana na rynku pracy itd.. Oznacza to, że co prawda przychody miasta spadną, ale część kosztów również. Spójrzmy przykładowo na 3 ostatnie większe przetargi:
– dostawa nowych tramwajów, oferty 204,6 mln zł vs 216,8 mln vs oszacowany budżet 245 033 mln
– Al. Stabłowicka 188 mln vs 199 mln oszacowany budżet
– II etap TAT na ND, wszystkie oferty niższe od budżetu miasta, najniższa o 38 mln zł.

Sumując to nawet 89,4 milionów złotych. Wciąż miejscy radni i Prezydent Jacek Sutryk uważają, że w tym kontekście trzeba szukać pieniędzy akurat w kieszeniach najbiedniejszych?

  1. Odnośnie trasy na Nowy Dwór to Pana środowisko Panie Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk jako jedyne było przeciwne. Cieszę się, że teraz prace idą żwawo, ale gdyby nie presja społeczna, to Pańskie środowisko nawet palcem by nie kiwnęło.
PODZIEL SIĘ