Budka o pozbawianiu obywatelstwa. Tarczyński: Albo ma małą wiedzę, albo jest cynicznym kłamcą

– Skandaliczne obwinianie wszystkich dookoła tylko nie siebie, za kolejną, siódmą porażkę. Przypomnę, że przegrali tylko dlatego, że Polacy ich nie chcą. Polacy, panie Budka, was nie chcą w swojej większości, w tym najważniejszym akcie demokracji, jakim są wybory i trzeba to zrozumieć – powiedział w programie #Jedziemy Dominik Tarczyński, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.

Już w trakcie kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski zapowiadał likwidację TVP Info. Krok dalej poszedł szef Platformy Obywatelskiej. Borys Budka podczas jednego ze spotkań w Klubie Obywatelskim atakował telewizję Polską. Mówił, że chciałby TVP zmienić, lecz póki co nie wie jak.

Budka mówił, że „oczywiście w Polsce nie można pozbawiać obywatelstwa”, ale „gdyby było można” i takie trzy kropeczki niedopowiedzenia. Wszystko to w odniesieniu do kampanii wyborczej. Borys Budka uważa, że Platforma Obywatelska przegrała je ze względu na media, a nie ze względu na swoją działalność – pytał swojego gościa Michał Rachoń.

Nie jestem w ogóle zaskoczony, gdyż taką postawę znamy na przestrzeni wieków w historii Polski. Wiemy jak to wyglądało, jeżeli chodzi o Prusy, kiedy dochodziło do germanizacji. Wiemy jak wyglądała rusyfikacja na narodzie polskim, wiemy, jak wyglądało pozbawianie obywatelstwa obywateli narodów i krajów podbitych przez nazistowskie Niemcy. A więc nie jestem zaskoczony taką postawą, taką mentalnością, bo „jeżeli nie myślisz tak jak my”, to pozbawimy cię obywatelstwa, zgermanizujemy, albo zrusyfikujemy. Tutaj mamy do czynienia z postawą, która w 2020 roku nie ma prawa się publicznie objawiać i z taką dumą o tym opowiadać. Pytanie jest, jakiego obywatelstwa Borys Budka chciałby od nas od posłów, eurodeputowanych i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Czy wybrałby dla nas niemieckie, czy rosyjskie

– powiedział Tarczyński.

Przypomniał, jak po przegranych (kilkukrotnie) wyborach zwolennicy PO opuszczali nasz kraj, byli obrażeni na demokrację.

o nie nasi zwolennicy po przegranych wyborach, kiedy przegrywaliśmy kilka razy z rzędu zapowiadali, że opuszczą Polskę, że są obrażeni. My nigdy w ten sposób się nie zachowywaliśmy, my nigdy nie mówiliśmy, że obrażamy się na demokrację i rzeczywistość. Oczywiście było niezadowolenie, ale nie pojawiły się tego typu postulaty publiczne. Jest to postawa która mnie szokuje, ale nie dziwi. Taka mentalność sekciarska w Platformie jest obecna, „albo myślicie tak jak my, albo was po prostu nie będzie”. Oczywiście skandaliczne obwinianie wszystkich dookoła tylko nie siebie, za kolejną, siódmą porażkę. Przypomnę, że przegrali tylko dlatego, że Polacy ich nie chcą. Polacy, panie Budka, was nie chcą w swojej większości, w tym najważniejszym akcie demokracji, jakim są wybory i trzeba to zrozumieć

– stwierdził.

Podał, że ważne jest, by zrozumieć, co zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Jak podał, nie ma już takiego wrażenia, że Platforma jest  ekskluzywną partią ładnych, atrakcyjnych i z dużych miast. „Platforma jest partią mniejszości w Polsce” – dodał.

Michał Rachoń dopytał o słowa Budki w odniesieniu do tego, co jest napisane w konstytucji, że w Polsce obywatelstwa nie może nikt stracić.

– Posłużę się cytatem pani poseł Skowrońskiej, który padł na ostatnim posiedzeniu sejmu w stronę jednego z posłów Prawa i Sprawiedliwości. Pan poseł Budka albo udaje głupka, albo świadomie sieje pewnego rodzaju propagandę, która ma zachęcać innych do tego, by w taki sposób traktować tych, którzy myślą inaczej. Chodzi o ostracyzm społeczny. Myślę, że jest to forma budowania strachu i zastraszania

– stwierdził Dominik Tarczyński.

Dodał, że nie jest możliwe by formalnie pozbawić kogokolwiek obywatelstwa. „Więc albo Borys Budka, który był ministrem sprawiedliwości ma małą wiedzę, albo jest cynicznym kłamcą, manipulantem” – ocenił.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ