Jak złapano rosyjskich „zielonych ludzików” na Białorusi? Zdradziła ich abstynencja

wojsko.jpg

Nietypowe zachowanie w sanatorium, czyli abstynencja i powściągliwość w wizytach w lokalach rozrywkowych stały się powodem wpadki rosyjskiej grupy „zielonych ludzików” – informuje agencja BiełTA. Według najnowszych doniesień stacji, zachowania te były nietypowe, jak dla rosyjskich turystów, co spowodowało powiadomienie służb specjalnych. Tymczasem deputowany Dumy, Konstantin Zatulin, wskazał jednoznacznie, że są to członkowie okrytej niesławą Grupy Wagnera.

Wcześniej agencja informowała, że siły bezpieczeństwa Białorusi zatrzymały w nocy z wtorku na środę pod Mińskiem 32 najemników zagranicznej firmy wojskowej. Według późniejszych informacji, zatrzymani bojownicy to obywatele Rosji. Podano ich dane osobowe oraz wiek (od 24 do 65 lat).

Teraz okazało się, że zdradził ich.. zbytni profesjonalizm.

Jak poinformowała administracja sanatorium, zwiedzający zwracali uwagę na nietypowe dla rosyjskich turystów zachowanie oraz mundur militarny. Nie pili alkoholu, nie chodzili do lokali rozrywkowych, trzymali się z dala, starając się nie zwracać na siebie uwagi. W małych grupach dokładnie zbadali teren i otoczenie sanatorium

– czytamy w komunikacie rządowej agencji BiełTA.

Wyjaśniła się też przyczyna podania rozbieżnej ilości zatrzymanych – w sanatorium „wpadkę” zaliczyło 32 członków komanda, a kolejnego jej członka aresztowano później na terenie kraju. Sprawą zajmują się najwyższe białoruskie organy śledcze. Tymczasem ciekawy komentarz nadszedł z rosyjskiej Dumy.

Myślę, że wojownicy Wagnera to raczej ostrożni ludzie. Jeśli przyjechali na Białoruś, spodziewali się, że mogą tam przebywać w spokoju. Sytuację tę można uznać raczej za prowokację ze strony tych, którzy chcą pogorszyć stosunki między Rosją a Białorusią

– powiedział Konstantin Zatulin, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Dumy Państwowej ds. WNP i relacji z obywatelami Rosji za granicą, dość nieoczekiwanie od razu wskazując na znaną z przestępstw na całym świecie Grupę Wagnera.

źródło: niezależna.pl

PODZIEL SIĘ