PKP zamierza przywrócić linię kolejową a producenci amerykańskiej superprodukcji chcą wysadzić zabytkowy Most Pilchowicki koło Wlenia?

Już nie tylko województwo wrocławskie ale cały świat wie o Jeziorze Pilchowickim i pięknym kratownicowym zabytkowym moście, który produkcja hollywoodzka zamierza wysadzić w powietrze?

Most Pilchowicki wchodzi w skład budowli hydrologicznej. Obok znajduje się zapora. Jest częścią zabytkowego kompleksu krajobrazowo-inżynieryjnego. Nadto znajduje się na terenie chronionym NATURA 2000. Dziwne, że lewaccy aktywiści nie planują żadnych protestów.

Most jest własnością PKP. Linia kolejowa jest nieużywana. Jednak to nie sam most, choć zaniedbany, wymaga typowej konserwacji jak dla obiektów  hydrologicznych, a…tory kolejowe. Tymczasem w mediach podaje się informację o złym stanie konstrukcji mostu i nieopłacalnym remoncie. Nadto, krążą niesprawdzone pogłoski, iż jego wysadzenie wiąże się z otrzymaniem odszkodowania. W umowie ma być zawarta gwarantowana kwota, która powinna  wystarczyć na rekonstrukcję mostu.

Dzisiaj Zarząd Województwa Dolnośląskiego zapewnia, że realizuje umowę koalicyjną i zgodnie z nią zamierza przywrócić linię kolejową, zatem nie ma mowy o pomyśle amerykańskiej superprodukcji z Tomem Cruisem. W sprawę zaangażowały się organizacje społeczne i osoby prywatne.

Dr Piotr Gerber, prezes Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska mówi, że kwestia zabytkowości mostu nie podlega dyskusji.

Jest stary, w pełni autentyczny i wykonany w technice stali i nitów, której nie stosuje się w zasadzie od 70 lat. Ma walory zabytku techniki. A jego stan? Pewnie zawalenie groziłoby mu dopiero po wysadzeniu. Rozmawiałem z fachowcami, ten most przetrwał wojny, jeszcze w 2016 roku jeździły nim pociągi. Potrzeba pewnie 5-6 mln zł, żeby znowu mogły.

Były szef Kolei Dolnośląskich Piotr Rachwalski twierdzi, że musiałoby to być przynajmniej 30 mln zł. Trudno było mu uwierzyć w pomysł producentów amerykańskich. Nie może być tak, że ktokolwiek będzie chciał zepsuć oryginał, po to by go odtworzyć!

Czy wysadzimy bazylikę dla filmu i odbudujemy ładniejszą? To jest jeden z najpiękniejszych mostów na Dolnym Śląsku. Myślałem, że w XXI wieku takie rzeczy robi się tylko na komputerze. Wiara w to, że filmowcy odbudowaliby most po wysadzeniu – a takie informacje się pojawiały – jest naiwne. To koszt rzędu 20-30 mln zł, jeśli w ogóle byłoby to możliwe. Nie sądzę, żeby dla jednej sceny wykładać takie pieniądze.

 

Filmowcy z Ameryki wypowiadają się poprzez Aleks Stern firmę reklamową w Polsce, którą reprezentuje prezes Robert Golba. Nie wiadomo czy kratownicowy most rzeczywiście ma być wysadzony. Prezes Golba nie udziela żadnych informacji. Twierdzi tylko, że wstępne umowy z PKP już zawarto i będzie to duża promocja dla Polski. Nie dodaje tylko w jakim zakresie. Akcja w filmie dzieje się w Szwajcarii!

PODZIEL SIĘ