Wymiana technologi, wspólne ćwiczenia to korzyści wynikające ze stacjonowania wojsk USA w Polsce

fot: youtube
Dzisiejszym gościem w programie ,,Republika po południu’’ był Marcin Ociepa.

Prawie opadły emocje po wyborach prezydenckich. W Polsce warto się teraz przyjrzeć innym sprawom. Sprawy naszej obronności. Jeśli wierzyć niektórym doniesieniom ma powstać Dowództwo V Korpusu Armii USA w Polsce. Co to dla nas oznacza?

– Na pewno powstanie, dlatego że było to przedmiotem zapowiedzi ministra Mariusza Błaszczaka. W wymiarze symbolicznym to się już dzieje, natomiast w wymiarze praktycznym będzie oznaczało, że zespół amerykańskich dowódców będzie obecny w Polsce i będzie ważnym elementem tego czegoś, co nazywamy ekosystemem bezpieczeństwa, nie tylko Polski, ale też wschodniej flanki NATO. Na polskiej ziemi nie tylko są i będą dodatkowi amerykańscy żołnierze, ale także amerykańscy generałowie, amerykańskie dowództwo, co podnosi rangę naszego kraju i świadczy o tym, że sojusz polsko-amerykański, także w wymiarze militarnym jest silny jak nigdy dotąd – poinformował Ociepa.

– Obecność wojsk amerykańskich na naszej ziemi to cała masa korzyści, trudno przeliczalnych na środki finansowe, dlatego że przede wszystkim mówimy o bezpieczeństwie, które jest bezcenne. Po drugie koszty, które będziemy ponosić są uzależnione od ostatecznego kształtu umowy. Natomiast w żaden sposób nie powinniśmy zapominać o tym, że równolegle pojawiają się bardzo konkretne korzyści. Zdecydowanie największa zaleta to stała współpraca z polskim wojskiem, wymiany wiedzy, doświadczenia, a także technologii, oraz wspólne ćwiczenia – dodał minister.

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ