CZY RUCHY R. TRZASKOWSKIEGO I SZ. HOŁOWNI ZAISTNIEJĄ NA SCENIE POLITYCZNEJ?

Wikimedia Commons

Projekt Nowej Solidarności Rafała Trzaskowskiego wciąż leży w martwym punkcie. Z kolei ruch Szymona Hołowni małymi krokami idzie do przodu. Czy oba ruchy będą miały szansę zaistnieć na scenie politycznej? Eksperci nie rokują im większych sukcesów.

Jeszcze w kampanii prezydenckiej Szymon Hołownia i Rafał Trzaskowski zapowiadali powstanie nowych ruchów społecznych. Ich celem miała być zmiana Polski na lepszą. O ile Szymon Hołownia dotrzymał słowa – jego ruch Polska 2050 rozpoczął swoją działalność pod koniec sierpnia – tak ruch Rafała Trzaskowskiego wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania.

– Z tego pomysłu Rafała Trzaskowskiego raczej już nic się nie urodzi. Tutaj tak naprawdę kolejna awaria „Czajki” tylko mu pomogła, bo – moim zdaniem – nie miał żadnego przepisu na powołanie tego ruchu – stwierdził specjalista ds. mediów Mariusz Sieraczkiewicz.

Zdaniem Szymona Hołowni, Rafał Trzaskowski to człowiek z potencjałem i sporymi sukcesami politycznymi, ale za długo buduje swój ruch.

– Jeżeli miałbym mu coś dobrego z serca radzić, to powinien się zdecydować, czy chce być wiceprzewodniczącym Platformy, prezydentem miasta stołecznego Warszawy, czy liderem nowego ruchu Nowa Solidarność – oznajmił Szymon Hołownia.

Piastowanie urzędu prezydenta Warszawy najwyraźniej jest najbliższe sercu Rafała Trzaskowskiego. Obecnie angażuje się on w zachętę warszawiaków do głosowania nad projektami w ramach miejskiego budżetu obywatelskiego.

– Wystarczy naprawdę kilka chwil, żeby osobiście współdecydować o tym, jak zmieni się Warszawa czy wasze najbliższe sąsiedztwo. Wchodzicie na stronę, wybieracie projekty, które najbardziej się podobają, najpierw dzielnicowe, a potem ogólnomiejskie, i już – mówił Rafał Trzaskowski.

Pojawia się pytanie, czy zarówno działający ruch Szymona Hołowni, jak i zapowiadany Rafała Trzaskowskiego staną się nową jakością, czy jedynie przyciągnięciem do siebie osób, które już były w polityce. W ocenie socjologa Grzegorza Wińskiego, ani ruch Trzaskowskiego, ani ruch Hołowni nie są żadną nową jakością.

– To jest raczej skierowanie pewnego punktu zwrotnego, wytyczenie pewnego wektora szczególnie dla tych ludzi młodych, którzy być może po raz pierwszy brali udział w głosowaniu w wyborach prezydenckich. To jest stworzenie dla nich pewnego rodzaju alternatywy w nadchodzących wyborach parlamentarnych – tłumaczył dr Grzegorz Wiński.

Tworzenie machiny, jaką jest nowy ruch polityczno-społeczny, jest długotrwałe i trudne – ocenił poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.

– Pojawiają się wśród nich karierowicze, ambicjonerzy, ludzie wyrzuceni z innych partii. Bardzo trudno jest taką rzeszę nowych ludzi, także poczciwych aktywistów, którzy wchodzą dopiero w życie społeczne czy polityczne, przekształcić w zorganizowaną maszynę polityczno-społeczną i stworzyć z nich prawdziwych liderów – zaznaczył Krzysztof Bosak.

Szymon Hołownia nieco ambitniej niż Rafał Trzaskowski podchodzi do tworzenia swojego ruchu i przyciąga do siebie pierwszych polityków. Z Lewicy odeszła poseł Hanna Gil-Piątek i zasiliła szeregi ruchu Polska 2050.

– Bardzo wiele osób, które na mnie głosowały, dołączyło do jego ekipy lub oddało w wyborach prezydenckich na niego głos, dlatego postanowiłam iść dokładnie tam, gdzie poszli moi wyborcy – wyjaśniła Hanna Gil-Piątek.

Możliwe, że Szymon Hołownia nie poprzestanie na jednej poseł. Magdalena Biejat z Lewicy pytana, czy nie obawia się kolejnych odejść jej partyjnych kolegów z Lewicy do ruchu Hołowni, uważa, że takiej obawy nie ma.

– Nie, nie obawiamy się go. My w tej chwili zajmujemy się przede wszystkim pójściem do przodu, przygotowywaniem nowej odsłony naszego programu – pogłębionej – zapewniała Magdalena Biejat.

Rodzi się pytanie, czy ruchy Polska 2050 i Nowa Solidarność, o ile ten drugi powstanie, przetrwają do kolejnych wyborów.

– Te ruchy, moim zdaniem, coraz bardziej będą wygasały, bo – czy to się komuś podoba, czy nie – politykę robi się w Sejmie, a nie poza nim – podkreślił wicemarszałek Sejmu Koalicji Polskiej Piotr Zgorzelski.

Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się w 2023 r.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ