Prezydent Sutryk na wiecu solidarności z Białorusinami

foto: twitter.com/SutrykJacek/media

Wolny człowiek niczego się nie boi, to główna myśl wyrażana przez uczestników kolejnego wiecu solidarności z Białorusinami. Odbył się w niedzielne popołudnie Pod Pręgierzem przy udziale prezydenta miasta Jacka Sutryka i artystów Teatru Muzycznego Capitol.

Minął już miesiąc od wyborów prezydenckich na Białorusi, które opozycja i wyborcy uważają za sfałszowane. Protesty rozpoczęły się tuż po ogłoszeniu przez Łukaszenkę wygranej i od początku są krwawo tłumione przez służby porządkowe, często bez identyfikatorów.

W akcji „Solidarni z Białorusią. Wrocław śpiewa Mury” wzięło udział kilkaset osób. Zgromadzeni odśpiewali Mury Jacka Kaczmarskiego po polsku i białorusku a prezydent Jacek Sutryk mówił nie tylko o solidarności ale okazywaniu jej na co dzień, bowiem wszyscy tworzymy razem z wspólnotę.

Dzisiaj chcemy ją okazywać z wami, zapewniał włodarz miasta.

Chcemy być ramię w ramię z wami w tej walce o wolną i demokratyczną Białoruś (…). Wiem, że walczycie o swój dom na Białorusi, być może niektórzy z was do niego wrócą, być może inni pojadą gdzieś dalej, część z was zapewne zostanie tutaj z nami we Wrocławiu. Chcę wam powiedzieć, że jesteście częścią tej wspólnoty.

Pamiętajcie: Wrocław to wasz dom. Władza, która podnosi rękę przeciwko swoim obywatelom jest zła. Ale władza, która podnosi rękę na kobiety jest władzą nikczemną.

PODZIEL SIĘ