Do gwałtu nie doszło, bo ofiara nie krzyczała?

fot: youtube

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie 14-latki, którą seksualnie wykorzystał jej daleki krewny wzbudził wiele kontrowersji. „Gazeta Wrocławska” wskazuje, że choć sąd uznał, że doszło do czynu pedofilskiego, to nie można mówić o gwałcie, ponieważ dziewczynka… nie krzyczała. Wobec pedofila, nadzwyczajnie złagodzono karę – zamiast trzech lat więzienia dostał rok w zawieszeniu.

Do zdarzenia miało dojść pod pod koniec grudnia 2106 r. we Wrocławiu. Nastolatka przyjechała tam na Boże Narodzenie, w mieszkaniu było mało miejsca, a dużo ludzi, więc krewni spali ze sobą w łóżkach.

Dziewczynka położyła się w łóżku jej dalekiego krewnego, który poszedł na imprezę, i z której wczesnym rankiem wrócił pijany. 26-latek – opisuje gazeta – położył się na dziewczynce i zaczął całować, później próbował zdjąć z niej ubranie. Według sądu okręgowego dziewczynka próbowała się bronić, lecz do stosunku doszło. Kilka miesięcy później wyznała wszystko matce, policja wszczęła śledztwo.

Prokuratura oskarżyła go o seks z nieletnią. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że doszło do zgwałcenia nastolatki. Obrona mężczyzny wniosła apelację. Sąd apelacyjny wyrok zmienił

– Słyszałam uzasadnienie. Sąd ocenił, że nie było gwałtu, bo moja klientka nie krzyczała, a to znaczy, że sprawca nie używał przemocy – powiedziała pełnomocniczka pokrzywdzonej mecenas Justyna Beni.

Poza tym sąd zwrócił uwagę, że sama położyła się do niego do łóżka. A przecież gwałt jest zawsze, kiedy jedna ze stron nie wyraża zgody na współżycie. A z relacji pokrzywdzonej wynika jasno, że nie chciała i odpychała sprawcę. Ona i jej matka bardzo to wszytko przeżywają – dodała.

To potwierdziła rzeczniczka Sądu Apelacyjnego sędzia Małgorzata Lamparska. Sąd zmienił kwalifikację czynu z gwałtu na współżycie z nieletnim i zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary – informowała.

„Argumenty za nadzwyczajnym złagodzeniem kary? Pierwszy to złożenie zawiadomienia przez pokrzywdzoną po kilku dniach od zdarzenia, inny to fakt, że kilka dni po dacie przestępstwa ofiara kończyła 15 lat. Współżycie z taką osobą – oczywiście dobrowolne – nie jest przestępstwem” – czytamy.

Źródło: Gazeta Wrocławska/ telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ