7.5 C
Wrocław
Skubiś: Normalnie myślący człowiek nie ma wątpliwości – „Margot” jest silnym mężczyzną

Skubiś: Normalnie myślący człowiek nie ma wątpliwości – „Margot” jest silnym mężczyzną

Ta cała sytuacja jest wielkim teatrem specjalnie przez kogoś wyreżyserowanym. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Normalnie myślący człowiek nie ma wątpliwości – Michał Sz. jest silnym mężczyzną. – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl ks. infułat dr Ireneusz Skubiś, ikona opozycyjnych mediów w czasach PRL. Duchowny komentuje sytuację wokół nasilającego się forsowania ideologii LGBT i agresywnych działań przedstawicieli tego środowiska i zwraca uwagę, że wobec zaistniałej sytuacji środki masowego przekazu powinny w Polsce pokazywać dobro i piękno – dokładnie tak, jak działo się to w okresie walki z komunizmem.

W ostatnim czasie uwagę opinii publicznej przykuła postać „Margot”, aktywistki ruchu LGBT, która okazała się… Michałem Sz., tymczasowo aresztowanym chuliganem. Co ksiądz o tym sądzi?
Myślę, że to nie jest przypadek. To wynik prowadzonej przez kogoś akcji społecznej. Normalnie myślący człowiek nie ma wątpliwości – Michał Sz.  jest silnym mężczyzną. Potrafi doskonale się bić. To nie jest kobieta, nie ma nawet kobiecych cech. Ta cała sytuacja jest wielkim teatrem specjalnie przez kogoś wyreżyserowanym. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Czy możemy postawić tezę, że ideologia LGBT jest w Polsce modna?
Nie. To sztucznie wykreowany temat. I stworzyli go wysokiej klasy specjaliści. My zwyczajni ludzie postrzegamy życie inaczej, ale teatr można zrobić ze wszystkiego…

Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka po informacji w tygodniku „Solidarność”, że dzieciom były podawane środki hormonalne, aby zmienić im płeć postanowił zająć się tym problemem. Opowiedział o tym w mediach i zgłosił sprawę do prokuratury. A w przestrzeni publicznej zaczęło funkcjonować sformułowanie, że Mikołaj Pawlak uważa, że wystarczy jedna pigułka, żeby zmienić płeć człowieka. Czy taki obieg informacji w mass mediach powinien niepokoić?
Mikołaj Pawlak, wyjaśniał ten temat później w telewizji „Trwam”. Oglądałem ten program. Myślę, że ta sytuacja polega na zakłamaniu życia publicznego i zaklinaniu rzeczywistości. Za dużo się tego pokazuje w telewizji nagłaśniając głupotę i brzydotę. Gdybyśmy tego nie pokazywali to widziałoby Michała Sz. 1000 ludzi na manifestacji, a w mediach widziało go parę milionów osób. Pokazywanie przez telewizję publiczną takich rzeczy jest niewłaściwe. Taki system w telewizji, że zła wiadomość to jest dobra wiadomość i jest ona powielana wielokrotnie buduje kłamstwa, niedoróbki, fałszerstwa. Trzeba zmienić metody pracy w telewizji, nie nagłaśniać głupoty, brzydoty. Wtedy opinia publiczna nie będzie żyła postacią „Margot”. Gdy byłem studentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego pamiętam, jeden kolega powiedział do drugiego: „Gdybym miał taką gębę jak ty, to bym ją w portki schował i więcej nie pokazywał”. To, co powinno być intymnością każdego człowieka, musi być ukryte.

Na to stawialiście wraz ze śp. biskupem Stefanem Barełą, uruchamiając w diecezji częstochowskiej w 1981 r. (po 30. latach nieobecności na rynku) tygodnik „Niedziela”.
Mimo że rzeczywistość się zmieniła, misja mediów jest taka sama. To bardzo ważne, bo zwykli odbiorcy nie radzą sobie z manipulacją w środkach masowego przekazu. Niedawno zwróciłem uwagę, w jednym z programów kobieta kłamała w żywe oczy, a prowadzący materiał dziennikarz nie zareagował. Tak nie można, my – dziennikarze, redaktorzy, wydawcy, musimy być odpowiedzialni, za to co mówimy i piszemy.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ