Europoseł Anna Zalewska: Prawo klimatyczne jest zagrożeniem dla europejskiej gospodarki i rolnictwa

W listopadzie w Glasgow odbędzie się konferencja ONZ. Jednym z punktów jest nowe prawo klimatyczne dla każdego z członkowskich państw. Ursula von der Leyen robi wszystko, by pod dyktando Grety Thunberg zrealizować projekt, który zakłada neutralność klimatyczną dla Europy do 2050 roku.

Ustalone prawo tzw. paryskie – emisji dwutlenku węgla wpisuje się w Europejski Zielony Ład. Innymi słowy w krajach członkowskich ma być zrównoważony rozwój. Rządy muszą przyjąć określony przez unię kierunek strategii, urzędnicy zapewniają jednocześnie, że transformacja będzie stopniowa i sprawiedliwa. Komisja Europejska ciągle dopracowuje „ścieżkę redukcji emisji gazów cieplarnianych na lata 2030 – 2050”. Już wiadomo, że co pięć lat będzie „badać kolektywne postępy”, czyli sprawdzać poszczególne kraje z wykonywanych poleceń. A te w „duchu solidarności” raportować czy i jak odniosły się do wytycznych.

Tymczasem z dokumentu wynika, że Komisja już w rozporządzeniu przyznała sobie szereg uprawnień, zgodnie z którymi będzie przyjmować „akty delegowane”, czyli akty nieustawowe a to znaczy, że pominięto zapis z art. 290 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Nieznana jest ocena kosztów  transformacji w państwach członkowskich. Generalnie zbyt dużo jest niejasności, natomiast kładzie się nacisk na respektowanie narzuconego prawa, praktycznie bez wsłuchania się w głosy europosłów z prawej strony.

Europoseł Anna Zalewska dostrzega zjawiska, które towarzyszą wprowadzaniu nowych norm emisji dwutlenku węgla.

Prawo klimatyczne jest zagrożeniem dla europejskiej gospodarki i rolnictwa, co potwierdza dokument przygotowany przez Komisję Europejską dot. propozycji podwyższenia celu redukcji na 2030 roku.

Wyłania się absolutnie niekontrolowany zamysł, dodała europoseł Zalewska w Radio Rodzina – bardzo ideologiczny, ponieważ komisja środowiska przegłosowała prawo klimatyczne nie znając skutków oddziaływania! Bez raportu, to się nie dzieje w państwach członkowskich a zadziało się w UE. Raport pojawił się dopiero teraz, na 2 października na całym świecie przygotowane są manifestacje fridays for future. A to jest organizacja, która powstała na bazie strajku klimatycznego Grety Thunberg. Oni będą krzyczeć po to, by nikt nie liczył w europarlamencie, tylko żeby w październiku podejmować nieracjonalne decyzje.

PODZIEL SIĘ