ANIELA ŻYCZYŃSKA -sanitariuszka i łączniczka, której przed rozstrzelaniem ubecja zagipsowała usta

Aniela Życzyńska ps. „Ania” urodzona 12 maja 1902 r. w Rzeczycy Ziemiańskiej, zginęła 12 lipca  1945 r. w Lipie. Sanitariuszka i szefowa łączniczek komendy okręgu Narodowych Sił Zbrojnych w Lublinie.

Przed wybuchem II wojny światowej mieszkała wraz z rodziną w Jabłonowie Pomorskim. W tym czasie ukończyła Pomaturalną Szkołę Pielęgniarek i Położonych w Warszawie, a następnie pracowała jako położna w rodzinnej miejscowości. Po wybuchu wojny została powołana do służby cywilnej.  Mąż, Ksawery Życzyński, żołnierz POW, będący urzędnikiem Dyrekcji PKP w Toruniu, we wrześniu 1939 r. został oddelegowany do Wilna, gdzie aresztowało go NKWD. Udało mu się jednak uciec  i powrócił do Jabłonowa Pomorskiego, lecz został aresztowany przez Niemców. Więziony  w Brodnicy i Królewcu, następnie przewieziony do KL Stutthof, został rozstrzelany w 1940 r. Aniela  po aresztowaniu męża czyniła usilne starania by go odnaleźć, czego skutkiem było aresztowanie w Brodnicy, gdzie zachorowała i została przetransportowana do szpitala, z którego udało się jej zbiec w wigilię Bożego Narodzenia 1939 r. Następnie ukrywała się, by ostatecznie wraz z dziećmi osiąść
w Łochowie Szlacheckim na ziemi janowskiej.

W Łochowie Szlacheckim w 1940 r. ukrywał się kpt. Wacław Piotrowski ps. „Cichy”, który rozpoczął formowanie podziemnej organizacji, która stanowiła podwaliny dla Narodowych Sił Zbrojnych, do których Aniela przystąpiła wraz ze swymi dziećmi, córką Ireną ps. „Irka” oraz synem Antonim ps. „Tolek”. Po zawiązaniu oddziału partyzanckiego została szefową łączniczek komendy okręgu w Lublinie. Miała kontakt z AK i z NSZ w Lublinie i w Warszawie, skąd przewoziła instrukcje oraz udzielała pomocy w transporcie członkom organizacji podziemnej zmuszonym do ucieczki z Warszawy do Lublina. Współpracowała z oddziałem NSZ Stanisława Młynarskiego „Orła”, którego zastępcą był jej syn Antonii. Dom Życzyńskich był miejscem tajnych zebrań, a także służył za azyl dla rannych żołnierzy z AK i NSZ oraz ochotników z partyzantki. Było to niezwykle ryzykowane, gdyż  Niemcy robili we wsi cykliczne rewizje. Mając informację o przebywaniu partyzantów w Borowie, spalili kilka okolicznych wsi i zamordowali ponad 1000 niewinnych osób.

Po wkroczeniu sowietów na tereny Lubelszczyzny konieczne stało się informowanie oddziałów partyzanckich o ruchach ubecji i milicji. Na początku 1945 r. Aniela otrzymała rozkaz od „Cichego” by pojechała do Lublina, skąd miała przywieźć instrukcje dotyczące dalszych działań. Zdobywszy informacje o planowanej akcji KBW i UB przeciwko NSZ, zdołała dotrzeć do „Cichego” i „Orła”, którym przekazała widomość, czym uratowała ich oddziały. W drodze powrotnej do domu wstąpiła do leśniczówki, by zmienić opatrunek rannemu żołnierzowi AK „Zapory”. Została tam aresztowana wraz z leśniczym Janem Jańczakiem przez funkcjonariusza UB, majora Edwarda Gronczewskiego.

W dniu 12 lipca 1945 r. bez przeprowadzenia procesu została rozstrzelana w pokazowej egzekucji w Lipie. Przed śmiercią w barbarzyński sposób zagipsowano jej usta, by nie mogła nic powiedzieć. Wraz z nią zgładzono wtedy sześć osób, a ich ciała dla wzmożenia efektu zastraszenia miejscowej ludności leżały na rynku przez tydzień, po czym zakopano je na skraju wsi. Jej bratowa dowiedziawszy się o śmierci, przy pomocy mieszkańców wsi odkopała grób. Razem z córką Anieli, Ireną chciały ją pochować, jednak stolarz na rozkaz UB odmówił sprzedaży trumny. Nocą partyzanci z oddziału „Zapory” zabrali ciała pomordowanych i prawdopodobnie zakopali na cmentarzu jednej z sąsiednich wsi.

Do dnia dzisiejszego miejsce pochówku Anieli Życzyńskiej nie jest znane. Jej nazwisko zostało upamiętnione na tablicy, przy kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Potoku Wielkim, poświęconej poległym i pomordowanym ziemi janowsko-kraśnickiej. Jak na ironię, jej oprawca, stalinowski zbrodniarz Edward Gronczewski został pochowany z honorami w Alei Zasłużonych na Warszawskich Powązkach.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ