Pakt Wang Yi – Siergiej Ławrow. Rosja i Chiny wkraczają w nową erę „wszechstronnego partnerstwa i współpracy”

Już na wstępie dokumentu zaznaczono, że Rosja i Chiny wkraczają w nową erę „wszechstronnego partnerstwa i współpracy”. Obejmuje ono zapewne również współpracę militarną, o czym w oświadczeniu się nie wspomina tekst ukazał się na stronach rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Oto fragment dotyczący II wojny światowej:

„Związek Radziecki i Chiny zostały najbardziej dotknięte przez nazizm i militaryzm oraz poniosły ciężar oporu wobec agresorów. Kosztem ogromnych strat ludzkich zatrzymały, rozgromiły i zniszczyły okupantów, wykazując w tej walce niezrównane poświęcenie i patriotyzm. Rosja i Chiny będą wspólnie przeciwstawiać się wszelkim próbom fałszowania historii, gloryfikacji nazistów, militarystów i ich wspólników oraz szargania zwycięzców. Nasze kraje nie pozwolą nikomu zrewidować wyników II wojny światowej, które są ustalone w Karcie Narodów Zjednoczonych i innych dokumentach międzynarodowych”.

Ta uwaga odnosi się do Japonii i Niemiec, ponieważ ich zbrojenia i napastliwość wobec Chin i Rosji budzą coraz większe zaniepokojenie obu tych krajów. Dwa dni później rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow pytany w rosyjskiej telewizji o ten fragment oświadczenia wyjaśnił:

„W zasadzie geopolityczna reakcja polegała na uznaniu, że nasi zachodni partnerzy są zawodni, w tym niestety członkowie Unii Europejskiej. Mieliśmy wiele dalekosiężnych planów, są dokumenty wytyczające drogę do rozwoju stosunków z UE w dziedzinie energetyki i wysokich technologii oraz zacieśnienia współpracy gospodarczej w ogóle. Dzielimy jedną przestrzeń geopolityczną. Biorąc pod uwagę naszą wspólną lokalizację geograficzną, logistykę i infrastrukturę na całym kontynencie euroazjatyckim, korzystamy ze znacznej przewagi komparatywnej. Byłoby z pewnością poważnym błędem dla nas i dla Unii Europejskiej, a także dla innych krajów w tej przestrzeni, w tym SOW, EAEU i ASEAN, które również znajdują się w pobliżu, aby nie wykorzystać naszych porównywalnych przewag geopolitycznych i geoekonomicznych w coraz bardziej konkurencyjnym świecie. Niestety Unia Europejska poświęciła swoje geoekonomiczne i strategiczne interesy ze względu na chwilową chęć dorównania Stanom Zjednoczonym w tym, co nazywają „karaniem Rosji”. My przyzwyczailiśmy się do tego. Rozumiemy teraz, że potrzebujemy siatki bezpieczeństwa we wszystkich naszych przyszłych planach związanych z ożywieniem pełnego partnerstwa z Unią Europejską. Oznacza to, że gdyby UE trzymała się swoich negatywnych, destrukcyjnych stanowisk, musimy postępować w taki sposób, aby się uniezależnić od jej kaprysów i zapewnić sobie rozwój, współpracując z tymi, którzy są gotowi do współpracy z nami z szacunkiem.

Zarówno polskie, jak i zachodnie media zignorowały treść tego porozumienia. Jest to niepokojące, bo jest ono skierowane nie tylko przeciwko Japonii i Niemcom, ale także przeciwko państwom Unii Europejskiej. Zatem również przeciwko Polsce. Sprawa byłaby może do pominięcia, gdyby nie to, że wynikła pandemia koronowirusa. Chiny już od przyszłego roku prawdopodobnie staną się pod każdym względem pierwszą gospodarką świata. Pod tym względem sojusz chińsko-rosyjski będzie układem dominującym gospodarczo i militarnie na naszym globie. Trudno w tej chwili ocenić, co w tej sprawie uczyni nasze MSZ, aby nie doprowadzić do powtórki z września 1939 roku. Omawiane porozumienie, tym razem w skali globalnej, przypomina niesławny pakt Ribbentrop-Mołotow. Trzeba więc po pierwsze zabezpieczyć się przed tradycyjną na Zachodzie postawą obojętności wobec naszego kraju w krytycznej sytuacji. Po drugie należy informować opinię publiczną zarówno w Polsce, jak i na świecie o zachodzących zmianach na geopolitycznej szachownicy.

Azjatyckie media ujawniają te zagrożenia bez owijania w bawełnę. „Asia Times” (1.10.2020) pisze na ten temat:

„Rzeczywiście, analogia historyczna odbija się głębokim echem w obecnej sytuacji w Europie i regionie Azji i Pacyfiku. Niemiecki rząd otwarcie oskarża państwo rosyjskie o otrucie opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego i grozi Rosji sankcjami. Język Niemiec wobec Rosji uległ radykalizacji. Mówią tak, jakby już planowały następną kampanię wojskową przeciwko Moskwie”.

Podobnych cytatów jest więcej. Można się z nimi zapoznać na stronach internetowych.

Adam Maksymowicz

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ