Zdzisław Badocha ps. Żelazny: podczas jednego rajdu zlikwidował dwie jednostki UB

Zdzisław Badocha ps. Żelazny, urodzony 22 marca 1925 r., zmarł 28 czerwca 1946 r. w majątku Czemin. Harcerz, podporucznik Wojska Polskiego, dowódca 2 szwadronu 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej.Był synem Wandy, z domu Tylec oraz Romana, który służył w Korpusie Ochrony Pogranicza. W 1938 r. wstąpił do drużyny harcerskiej im. Bartosza Głowackiego. Za przykładną działalność harcerską został odznaczony Państwową Odznaką Sportową klasy trzeciej pierwszego stopnia.

W połowie 1942 r. rozpoczął działalność konspiracyjną wstępując w szeregi Armii Krajowej
na Wileńszczyźnie. Zasilił 23 Ośrodek Dywersyjny Ignalino – Nowe Święciany i został zastępcą dowódcy 9 patrolu. Po dekonspiracji od maja 1944 r. został żołnierzem plutonu sierżanta Mieczysława Kitkiewica „Kitka” w 5 Wileńskiej Brygadzie AK pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. W ramach operacji „Ostra Brama” brał udział w walkach o wyzwolenie Wilna. 23 lipca w okolicach Porzecza Brygada została otoczona przez sowietów, jednak udało jej się rozproszyć. Na początku sierpnia 1944 r. wraz z żołnierzami ze swojego plutonu dostał się w rejony Białego Stoku, gdzie aresztowano go i wcielono do 4 zapasowego pułku piechoty, z którego jednak udało mu się zdezerterować i przyłączyć się w Kieturykach do odtwarzanej przez Łupaszkę Brygady Wileńskiej.

W kwietniu 1945 r. mianowany na dowódcę plutonu w 4 szwadronie porucznika Mariana Plucińskiego, od tego momentu stale uczestniczył w akacjach sabotażowych wymierzonych w KBW, UB, MO, LPW oraz NKWD. W sierpniu awansowano Badocha do stopnia podporucznika.Na początku września 1945 r. na rozkaz Komendy Okręgu Białostockiego AK oddziały 5 Brygady zostały zdemobilizowane, jednakże na przełomie lutego i marca 1946 r. Brygada Wileńska wznowiła działania zbrojne, a Badocha stanął na czele patrolu bojowego. Wraz z podporucznikiem Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem” przeprowadzili wiele akcji na terenie województwa gdańskiego  i szczecińskiego. Brygada działała jako grupa lotna, dynamicznie zmieniając miejsca pobytu, wykorzystując zdobyte samochody, kolej, dokonując szybkich przemarszów. Pojawiali się tam, gdzie nikt się ich nie spodziewał. Skuteczność Brygady była w dużej mierze podyktowana indywidualnymi cechami Żelaznego, który wykorzystywał swoje umiejętności zdobyte w harcerstwie i konspiracji, działał szybko i umiejętnie podejmował decyzje, a przy tym był odważny i energiczny.

Do najbardziej spektakularnego sukcesu Oddziału Badochy (zwanego 5. szwadronem) należy rajd  z 19 maja 1946 r. Sytuacja rozgrywała się na terenie ówczesnego powiatu starogardzkiego  i kościerzyńskiego, gdzie grupa Żelaznego rozbroiła 7 posterunków milicji (w Kaliskach, Osiecznej, Osieku, Skórczu, Lubichowie, Zblewie i Starej Kiszewie), a także zlikwidowała dwie jednostki UB  (w Skórczu i Starej Kiszewie). Udało się przy tym zdobyć broń i amunicję. Podczas akcji rozstrzelano pięciu funkcjonariuszy UB. Akcja była tak widowiskowa, że komunikat z jej opisem podało radio BBC. Badocha za swoje zasługi został odznaczony przez mjr Szendzielarza sygnetem V Wileńskiej Brygady oraz przedstawiony do odznaczenia Krzyżem Virtutti Militari.

Sukces szwadronu Żelaznego spowodował skierowanie przeciwko oddziałowi duże siły MO, UB, KBW i wojska. Nie przynosiło to jednak większych sukcesów, a Badocha wraz z innymi szwadronami Brygady, niezmiennie skutecznie kontynuował swoje działania. Po akcji w okolicach Dzierzgonia, Iławy i Sztumu szwadron zatrzymał się na odpoczynek w rejonie wsi Tulice. 10 czerwca 1946 r. grupa UB i MO zaatakowała 2. szwadron, który dzielnie odparł atak zabijając przy tym dwóch funkcjonariuszy UB, trzech milicjantów oraz raniąc kilku z nich. Niestety podczas akcji został ranny Zdzisław Badocha. Pomimo, iż rany niezwłocznie opatrzyła ma sanitariuszka Danuta Sędzikówna „Inka”, wymagał on natychmiastowej pomocy lekarskiej. Początkowo został umieszczony w majątku Józefa Piątka w Zielenicach, a następnie przetransportowano go do Czernina, do majątku Ottomara Zielke, działacza konspiracyjnego. Kiedy Żelaznemu po dwóch tygodniach udało się odzyskać siły i był gotów opuścić Czernin stało coś, czego nikt się nie spodziewał.

W wyniku zdrady łączniczki mjr Szendzielarza, Reginy Żelińskiej  ps. „Regina”, którą przeszła na współpracę z UB, wyjawiła ona informacje o właścicielach majątku pomagającym oddziałom wileńskim. Ubecy i milicjanci zjawili się w majątku Zielke 28 czerwca 1946 r. i przypadkowo trafili na Żelaznego, po którego zdążył przybyć łącznik „Łupaszki”, Stanisław Szczykno „Stach”. Podczas opuszczania pałacyku Badocha dosięgnął w głowę odłamek granatu i Żelazny zginął. Co istotne, milicjanci rozpoznali go dopiero po sygnecie 5 brygady. Zdzisław Badocha zginął mając zaledwie 21 lat, a zdążył się odznaczyć niesłychaną odwagą, męstwem i wyjątkowymi umiejętnościami przywódczymi. Przez pół wieku komunistyczny reżim próbował go oczerniać, robiąc z niego bandytę i ciemiężyciela niewinnych osób. Miejsce jego pochówku nie jest znane do dzisiaj, ale pamięć o bohaterze, o Żelaznym, odradza się na nowo.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ