KRYSIA NIŻYŃSKA „ZAKURZONA” – najmłodsza sanitariuszka powstania warszawskiego

Krysia Niżyńska ps. „Zula”, „Zakurzona”, urodzona 9 czerwca 1928 r. we Lwowie, zmarła (prawdopodobnie) 24 września 1944r. w Warszawie. Należała  do Szarych Szeregów, była najmłodszą sanitariuszką powstania warszawska w batalionie „Zośka”. Uhonorowana pośmiertnie Warszawskim Krzyżem Powstańczym i Krzyżem za Zasługi dla ZHP.

Krysia Niżyńska spędziła szczęśliwe dzieciństwo w Grodnie, do którego niedługo po jej narodzinach przeprowadziła się jej rodzina i zamieszkiwała tam aż do wybuchu II wojny światowej. W 1940r. Niżyńscy przenieśli się do Warszawy i zamieszkali przy ulicy Krasińskiego na Żoliborzu. Ojciec Leopold był majorem Wojska Polskiego, matka Helena z domu Donhoffer, została wciągnięta do podziemia konspiracyjnego przez Ludwika Bergera, brat Andrzej był żołnierzem w zgrupowaniu „Żaglowiec” plutonie łączności. Dom Niżyńskich pełnił miejsce spotkań konspiracyjnych, składu broni, a także zbiórek harcerskich i szkoleń wojskowych dla chłopców.

Zanim bart Krysi został żołnierzem działał początkowo w Szarych Szeregach, czego młodsza siostra niezmiernie mu zazdrościła. Tymczasem uczyła się w  tajnym Gimnazjum Sióstr Zmartwychwstanek, które oficjalnie działało jako szkoła krawiecka. Krysia była dziewczynką o złotym sercu. Pomagała wychowawcom w internacie, opiekowała się przebywającymi tam sierotami, pomagała im w nauce, myła je, uczyła śpiewu i rytmiki.

Jesienią 1943 r. ziściło się największe pragnienie Krysi i wstąpiła do 4 Warszawskiej Żeńskiej Drużyny Harcerskiej Szarych Szeregów „Knieje”, gdzie zaczęła działać w łączności. Ambitnie przykładała się  do przyswajania wiedzy i umiejętności  ucząc się obsługi wojskowych łącznic telefonicznych, alfabetu Morse’a, czy topografii miasta. Zdecydowanie wyróżniała się na tle innych dziewcząt zdając wszelkie egzaminy celująco. Przy tym wszystkim była dobrym duchem zespołu. Energiczna, wiecznie uśmiechnięta optymistka, zawsze gotowa do działania , wzorowo wykonująca wszelkie powierzone zadania, swoją pasją do śpiewu zaraziła wszystkie dziewczęta, przez co zostały najbardziej rozśpiewanym zastępem. Bystra Krysia szybko zaskarbiła zaufanie przełożonych i stała się prawą ręką zastępowej Anny Raszewskiej ps. „Łoś”, która uczyniła ją podzastępową.

Po wybuchu Powstania Warszawskiego początkowo Krysia działała jako łącznik harcerskiego patrolu pomiędzy Śródmieściem a Żoliborzem. Jednak według niej na Żoliborzu „nic się nie działo”, więc otrzymała przydział na Śródmieściu w patrolu sanitarnym. Podczas jednego z bombardowań, kiedy została przysypana pyłem i gruzem, krzyknęła do pozostałych sanitariuszek „Ratujcie tamte, mnie nic nie jest, ja jestem tylko zakurzona”. Stąd właśnie wziął się jej pseudonim. 6 września została wcielona jako sanitariuszka do I plutonu „Sad” 2. kampanii „Rudy” w słynnym Batalionie „Zośka”.

Razem z kampanią, której dowodził Andrzej Romocki „Morro” brała udział w walce o przyczółek czerniakowski. Po upadku Górnego Czernikowa, 23 września Krysia wraz z całą swoją grupą dostała się do niewoli. Ostatni raz była widziana 24 września w okolicach kościoła św. Wojciecha na Woli, jak z kilkoma innymi dziewczętami była prowadzona przez żandarma. Nie wiadomo jak i kiedy dokładnie zginęła.

Matka Krysi Helena wraz z innymi rodzicielkami próbowały szukać ciał swych dzieci,
lecz nie przyniosło to skutku. Zabrały więc prochy spalonych przy kościele św. Wojciecha i postawiły symboliczną płytę.

24 września 2006 r. Szpital Ginekologiczno-Położniczy w Warszawie przy ulicy Inflanckiej uczynił z niej swoją patronkę.

Z rodziny Niżyńskich wojnę przeżyła matka Krysi i jej brat Andrzej, który wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Leopold Niżyński został aresztowany w styczniu 1945 r. przez NKWD i ślad po nim zaginął.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ