Strajk Kobiet we Wrocławiu – relacja

Zapowiedziany protest Strajku Kobiet odbył się zgodnie z planem. Pod Dworcem Głównym zebrały młode osoby, które wyrażały sprzeciw w związku z orzeczeniem przez Trybunał Konstytucyjny legalnej aborcji. Na czele manifestacji stanęli Biedroń ze Śmiszkiem. Razem z tłumem krzyczeli:

Rząd nie ciąża, da się usunąć. To nie koniec! Aborcja była, jest i będzie! To jest rewolucja a rewolucja jest kobietą. Chcecie nam robić piekło, to my wam zrobimy! Je.ć PIS!

Aborcja to prawo, prawo niezbywalne prawo kobiety. Aborcja jest OK. Tak powiedział jeden z uczestników, jako mąż, ojciec i syn.

Rozwścieczone młode kobiety już pod dworcem groziły czarnymi parasolkami i wieszakami politykom PIS-u i kapłanom.

Po oficjalnym rozwiązaniu zgromadzenia, manifestanci przeszli ulicami miasta w „spontanicznym marszu” pod siedzibę PIS na Plac Solidarności. Tam zapowiedziano kontynuację protestu do skutku.

Oprócz Strajku Kobiet, byli przedstawiciele KODu, Zielonych, Manify, Razem a także Kultura Równości i Dolnośląski Kongres Kobiet. Zwolennicy przerywania ciąży przeszli ulicami miasta w asyście wozów policyjnych i kordonu funkcjonariuszy policji pod siedzibę PIS na plac Solidarności, wcześniej usiłowano wejść na Most Piaskowy i prawdopodobnie pod Kurię Wrocławską, ale wejście na Most Piaskowy został zablokowany przez policjantów.

Protest przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji

Mimo, że obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 25 osób, we Wrocławiu centrum miasta jest sparaliżowane. Po godzinie 16:00 przy Dworcu Głównym rozpoczął się protest przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji:

Opublikowany przez FAKTY TVP3 Wrocław Piątek, 23 października 2020

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ