Koalicja rządząca we Wrocławiu za aborcją? Radni PiS: Rada Miasta nie powinna być areną wojny ideologicznej

radni.jpg

Zwołana na dzisiaj w trybie nadzwyczajnym Sesja Rady Miejskiej w związku z wydaniem wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego „ograniczającego prawa i wolności kobiet” uchwaliła „apel w sprawie poszanowanie godności kobiet”. Jednocześnie samorządy lokalne i regionalne w całej Polsce zostały wezwane do poparcia apelu. Radni przyjęli go większością głosów. Klub PIS nie poparł apelu.

Poseł Krzysztof Mieszkowski wziął udział w posiedzeniu jako gość, i jako pierwszy zabrał głos. Powiedział min., że prawa kobiet w Polsce są łamane od lat. Wymienił kraje, gdzie aborcja jest legalna, bezpieczna i dostępna a Polki zostały pozbawione tego prawa. Zapytał, dlaczego państwo polskie stoi na straży wartości watykańskiego katolickiego państwa wyznaniowego? Aborcja była, jest i będzie, i nikt jej nie może zakazywać! Źródłem agresji i przemocy według posła jest Jarosław Kaczyński.

Agnieszka Rybczak mówi dlaczego wyrok TK budzi tak duży społeczny sprzeciw. Radna powołała się na art. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych

Celem naszego apelu jest decydowanie własne kobiet o własnym zdrowiu i życiu. Także pozostawienie kobietom i ich rodzinom wyboru, którego ciężko doświadczeni ludzie muszą dokonać sami. Sprzeciw budzi pojęcie i podjęcie tego tematu w tak trudnej chwili i warunkach jakie obecnie mamy. To są działania cyniczne i niewiele mają wspólnego z chęcią obrony życia, zmierzają raczej do realizacji własnych celów politycznych. Nadto są wątpliwości prawne nad którymi nie możemy przejść obojętnie. Czy TK, który w swoim składzie posiada sędziów dublerów, mógł w ogóle wydać taki wyrok?! Zostawiam to pytanie otwarte do rozważenia przez każdego z radnych. Poza tym istnieje przepis prawa międzynarodowego, gdzie jest zapis o niepoddawaniu torturom, poniżaniu (…), czymże innym jest zmuszanie kobiet do donoszenia dziecka o którym wie ze 100 proc. pewnością, że urodzi się martwe lub umrze tuż po porodzie. To jest nieludzkie traktowanie i to są tortury.

Michał Kurczewski mówił o podlewaniu ognia benzyną. W imieniu radnych przedstawił stanowisko Klubu PIS:

Mamy bardzo poważne wątpliwości czy Rada Miasta powinna być areną wojny ideologicznej. Każdy z nas ma swoje zdanie na temat dotychczasowego kompromisu aborcyjnego i obecnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, niemniej jednak zostaliśmy wybrani przez mieszkańców Wrocławia do zajmowania się problemami miasta, a nie kwestiami ideologicznymi,  do czego skłania apel grupy radnych.

Stanowisko Klubu Nowoczesnej przedstawiła Magdalena Razik-Trziszka.

Jako klub mówimy nie dzisiaj a jako ludzie mówimy wiele razy na co dzień, ale dziś szczególnie mocno i dobitnie. Mówimy nie – haniebnym, niegodnym decyzjom, które zmuszają Polki do donoszenia płodów z ciężkimi wadami genetycznymi, rodzeniem martwych dzieci lub dzieci, które umrą zaraz po porodzie. Mówimy nie drastycznemu odebraniu kobietom możliwości decydowania o własnym ciele, zdrowiu i życiu. Czujemy się, że robi się tutaj dla nas duszno, ciasno i nieprzyjemnie.

Wiceprezydent Bartek Ciążyński Sojusz dla Wrocławia mówił o władzy wiecznie nienasyconej.

22 października miało im ujść na sucho ale nie uda im się podnieść ręki na kobiety, na ich wolność, godność, człowieczeństwo. Nie uda się zalegalizować tortur, bo to nie żadna słaba płeć cyt. z patrona Sali, Ignacego Daszyńskiego: to śpiące jeszcze wojsko, które nie wyszło do walki (…) Wytoczyliście wojnę najsilniejszej armii świata. Tchórzliwie, bo nie mając odwagi zrobić to ustawą, zastawiając się czymś, co kiedyś było Sądem Konstytucyjnym , podnieśli rękę na kobiety. Wynik tej konfrontacji jest oczywisty! Kobiety zwyciężą.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ