Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta Wrocławia w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Südstädter, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

Radni Miasta zwrócili się z wnioskiem do przewodniczącego Jarosława Charłampowicza o zwołanie w trybie pilnym nadzwyczajnej sesji. Zwołanie jej uzasadniają potrzebą zabrania stanowiska przez Radę Miejską w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego „ograniczającego prawa i wolności kobiet”.

Radni Nowoczesnej i Koalicyjnego Klubu Obywatelskiego przygotowali projekt „apelu w sprawie poszanowania kobiet”, w którym wyrażają „sprzeciw wobec drastycznemu ograniczaniu praw kobiet, jakie nastąpiło 22 października na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

(…) Nie możemy przejść obojętnie nad tym, że ten okrutny wyrok zapadł w czasie pandemii wirusa Sars-COV-2, skutecznie paraliżując możliwość wyraźnej społecznej odpowiedzi na tę decyzję.

(…) Zmuszenie Polek do noszenia płodów z wadami genetycznymi i rodzenia martwych dzieci lub dzieci, które mają umrzeć zaraz po porodzie nigdy nie znajdzie naszego poparcia.

(…) Wzywamy samorządy lokalne i regionalne w całej Polsce, aby wsparły nasz apel!

Wnioskodawcy w uzasadnieniu napisali, że nie uznają wyroku, jest „niedopuszczalny i haniebny”.

Nie ma naszej zgody na łamanie praw człowieka w Polsce, dlatego z całą mocą, solidarnie, apelujemy do Prezydenta RP, Rządu RP oraz Sejmu i Senatu RP o poszanowanie praw i godności kobiet.

To odpowiedź na przesłane nasze stanowisko w sprawie „apelu o poszanowanie godności” mówi przewodniczący Klubu PIS Michał Kurczewski a odnosząc się bezpośrednio do jego treści radni PIS uznają, iż ewentualne przyjęcie na procedowanej dzisiaj nadzwyczajnej sesji może być źródłem jeszcze większej eskalacji protestów.

Obecnie dochodzi do coraz bardziej groźnych i niebezpiecznych incydentów. Wkrótce protesty mogą wymknąć się spod kontroli. Hasła padające ze strony liderki protestów wzywają do anarchii i de facto do obalenia obecnego porządku. Procedowany apel tak naprawdę uderza w Konstytucję RP, która jest źródłem prawa w Polsce i na której opiera się wyrok Trybunału. Nie nawołuje on do tonowania emocji, merytorycznej dyskusji i podjęcia dialogu, co jest obecnie konieczne. Apel może być potraktowany przez wrocławian jako zachęta do protestu i wpłynąć na jego eskalację, co  w kontekście coraz większej zachorowalności na  COVID-19 jest dziś szczególnie niebezpieczne.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ