„My wszyscy ogniowcy” – niesamowita epopeja Józefa Kurasia. Część II

Kurasiowi zarzuca się najgorsze czyny, ponieważ stworzono czarną legendę, głównie przez pisarzy komunistycznych. Zarzuca się mu nieprawdopodobne rzeczy. Mówiono, że gwałcił kobiety, mordował w celach rabunkowych, tępił mniejszość słowacką, ponadto mordował żydów za samo pochodzenie. Co mogło świadczyć, że był skrajnym antysemitą…..

W 1944 roku sytuacja zmienia się diametralnie. Na ziemie polskie wkracza Armia Sowiecka i rozpoczyna się tak zwane wyzwalanie. Armia Krajowa w ramach akcji „Burza” chce występować w roli gospodarza na tych terenach, chce obejmować administrację, tak żeby Polska mogła być krajem niepodległym. Spotyka to się z negatywną reakcją sowietów. Struktury Armii Krajowej są rozbijane, żołnierze aresztowani. Dowódczy rozstrzeliwani lub wywożeni na Syberię. Właściwie pierwsi żołnierze niezłomni pojawili się już w roku 1944, rok później już cała Polska została zajęta przez Sowietów i reprezentowaną przez nich strukturę polityczną PKWN, potem tak zwany Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.

Część żołnierzy pozostała w lesie. Pewne kontrowersje budzi to zaangażowanie Kurasia po stronie władz komunistycznych milicji, a następnie nominacja na szefa UB. Kierując się racjami moralnymi, po zorientowaniu się, co to jest ta nowa władza komunistyczna, „Ogień” szybko zrozumiał i naprawił swój błąd. W pewnym momencie dochodzi do walki z komunistami, nasz bohater dezerteruje do lasu, gdzie tworzy swój oddział o nazwie „Błyskawica” i zaczyna walczyć. Wielu ludzi traci wtedy zdrowie, czy nawet życie, mimo to walczą do końca dzielnie o wolną Polskę, o swoją ojczyznę. Nie chcieli się podporządkować.

Kuraś żył z żoną w małym domku w górach. Pewnego dnia otoczono go w trakcie walki i wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo 22 lutego 1947 roku. Jego żona wraz z synem, który wówczas był zaledwie kilkumiesięcznym dzieckiem, uciekli wagonem bydlęcym przy ogromnym – 30 stopniowym mrozie. Po tym wydarzeniu, w gazetach pisano, że groźny bandyta „Ogień” wreszcie skończył swój żywot, że władze bezpieczeństwa stoczyły ostatnią walkę. Dla jego rodziny teraz rozpoczął się bardzo trudny czas.

13 sierpnia 2006 roku w Zakopanem Prezydent RP Lech Kaczyński i Zbigniew Kuraś, syn „Ognia” odsłonili pomnik upamiętniający Józefa Kurasia „Ognia” i jego podkomendnych poległych w walce z hitlerowskim i komunistycznym zniewoleniem. W latach 1943 – 1963 na terenach Rzeczypospolitej walczyło około 200000 żołnierzy niezłomnych. Po wycofaniu Niemiec rozpoczęli oni walkę z komunistycznym najeźdźcą. Wielu z nich zginęło w walce o niepodległą Polskę z rąk funkcjonariuszy NKWD i UBP.

Polegli z bronią w ręku, zamordowani w komunistycznych katorgach:
• żołnierze Armii Krajowej,
• żołnierze Armii Polskiej w kraju,
• żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych po 1944 roku,
• żołnierze Wielkopolskiej Samodzielnej Grupy Ochotniczej Warta,
• żołnierze konspiracyjnego Wojska Polskiego,
• żołnierze organizacji Wolność i Niezawisłość,
• żołnierze organizacji Nie,
• żołnierze Narodowego Zjednoczenia Wojskowego,
• żołnierze organizacji Wolność i Sprawiedliwość,
• żołnierze Niezłomni,
• żołnierze Wyklęci.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ