Radny Robert Grzechnik: Już dzisiaj z pewnością i przykrością mogę poinformować Państwa, że czekają nas podwyżki

Mijający rok na długo zostanie zapamiętany z wielu powodów. Dziwna epidemia, która błyskawicznie opanowała cały świat, lockdown i podwyżki. Wrocławianie w ostatnich miesiącach  przyjęli już do wiadomości o wprowadzonych zmianach cen w ośmiu spółkach należących do Miasta i zaciągniętych kolejnych zobowiązaniach finansowych.

Dzisiaj radni znowu będą głosowali nad kolejnymi zmianami w instytucjach należących do Gminy Wrocław. Czy będą za podwyżkami podatków, czy też wczują się w coraz bardziej ubożejących wrocławian? Zdaniem radnego Roberta Grzechnika obok już wprowadzonych wielu podwyżek czeka nas jeszcze podniesienie podatku od nieruchomości. Ale to nie wszystko.

Co o sięganiu do kieszeni podatników sądzi radny Grzechnik?

Już dzisiaj z pewnością i przykrością mogę poinformować Państwa, że czekają nas podwyżki. Wiem to, ponieważ obecne władze udowodniły już wielokrotnie, że nie potrafią minimalizować kosztów, a każde braki w budżecie są uzupełnianie przez podnoszenie opłat i podatków lub zaciąganie kolejnych kredytów.

Dla przypomnienia za nami (poza podwyżkami dla urzędników), w tym ciężkim dla mieszkańców roku: – podwyżka opłat za bilety MPK, – podwyżka opłat parkingowych, – podwyżka podatku od Nieruchomości, – podwyżka czynszów w TBSach, – podwyżka czynszów w mieszkaniach komunalnych, – podwyżka opłat za gospodarowanie odpadami, – podwyżka opłat za zajęcie pasa drogowego, – podwyżka opłat za cmentarze komunalne.

Równolegle miasto wydaje m.in. 1,5 miliona zł na remont kiosku nad Fosą, 500 tys. zł na parklety utrudniające przejazd i przejście przy ul. Daszyńskiego, czy 1,2 mln zł na wydanie czasopisma o tematyce Europy Środkowej i Wschodniej oraz Azji Centralnej i wiele innych wątpliwych rzeczy. Myślę, że jest to dające do myślenia podsumowanie, przypadającej dzisiaj drugiej rocznicy zaprzysiężenia wrocławskich władz samorządowych.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ