Wirtualny spacer i makieta 3D obozu Gross-Rosen powstaje na PWr

Lzur, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Już wkrótce będzie możliwy wirtualny spacer po Gross-Rosen, byłym obozie z czasów II wojny światowej. Wszystko to dzięki pracy naukowców z Politechniki Wrocławskiej. Zeskanowali oni ponad 44 ha muzeum wraz z kamieniołomem i znajdującymi się tam barakami, kantyną SS czy bramą wjazdową. Powstanie też makieta 3D dla niewidomych i niedowidzących.

– Mamy pandemię, muzeum jest zamknięte i przeżywamy dość trudny czas. Dlatego chcielibyśmy po nowym roku, dzięki pracy naukowców z PWr, udostępnić na naszej stronie wirtualny spacer. Skoro ludzie nie mogą nas odwiedzić, to niech przynajmniej zwiedzą obóz wirtualnie – opowiada Elżbieta Kopeć z Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy na Dolnym Śląsku.

Dzięki pracy dr. inż. Damiana Kaszy i dr. inż. Jarosława Wajsa z Wydziału Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii będzie można obejrzeć m.in. bramę wjazdową do obozu, krzyż, kantynę SS, ścianę pamięci i barak nr 7, który został odtworzony w całości.

– Przygotowaliśmy dane inwentaryzacyjne całego muzeum wraz z kamieniołomem, który znajduje się obok. Zeskanowaliśmy cały teren byłego obozu i wkrótce dostarczymy naszą pracę wraz z modelem powierzchni terenu i modelami 3D, które będzie można wykorzystać do stworzenia makiety nie tylko dla osób niewidzących i niedowidzących, lecz także z problemami w poruszaniu się – tłumaczy dr inż. Damian Kasza.

Do pomiarów naukowcy wykorzystali technologię mobilnego skanowania laserowego, która dostępna jest w Laboratorium Technik Modelowania w Górnictwie. Taka technika wykorzystuje skaner laserowy zintegrowany z odbiornikami GPS i jednostką inercyjną, a wszystko jest zamontowane na samochodzie terenowym.

– Dzięki technice mobilnego skanowania mogliśmy wjechać w każde miejsce w muzeum i do kamieniołomu. Finalna chmura miliardów punktów, na podstawie której powstanie model byłego obozu, została wykonana bardzo szybko, bo w dwa dni – opowiada dr inż. Jarosław Wajs.

Sam pomiar odbywa się podczas jazdy. Głowica nad samochodem rotuje w pełnym zakresie 360 st. Jeśli samochód jedzie wolniej, pomiar jest dużo dokładniejszy, gęstszy ale bywają takie pomiary, które wykonuje się również przy dużej prędkości.

– Po byłym obozie jeździliśmy średnio 20 km/h. Skanowaliśmy również metodą stop-and-go. Przy modelowaniu, jakie miało miejsce w Gross-Rosen, to wystarczająca prędkość, ale dokonujemy też innych pomiarów i wtedy możemy jechać szybciej. Na A4 skanowaliśmy asfalt przy prędkości 100 km/h. Pomiary są wtedy mniej dokładne, a linie pomiarowe oddalone od siebie o 10-15 cm, ale to wystarcza do innych celów – tłumaczy dr inż. Jarosław Wajs.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ