Premier: Polska i Węgry działają nie tylko w swoim interesie, ale dla dobra całej UE

Europosłowie w czwartek poparli uśmiercanie dzieci w łonach matek i uzależnienie unijnych dopłat w zamian za samostanowienie i respektowanie lewackiej praworządności. Wieloletni budżet UE w tym Fundusz Odbudowy jest zagrożony przez zapowiadane veto Polski i Węgier. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, od przyszłego roku będzie obowiązywało prowizorium budżetowe w Unii.

Wczoraj w PE przyjęto rezolucję, z której wynika, że krajom członkowskim grożą sankcje za odmienne zdanie w sprawach zasadniczych. Tym samym Bruksela, na podstawie rezolucji a nie Traktatu, chce wymuszać na krajach członkowskich nowe lewackie prawo i uzależniać wypłatę środków finansowych w zamian za oddanie suwerenności.

Tego samego dnia premierzy Polski i Węgier podpisali wspólną deklarację, o której premier Orban powiedział: – chodzi o niezależność i suwerenność naszych ojczyzn (…), chce się połączyć kwestię praworządności z kwestiami ideologicznymi, a nie faktycznymi. Z kolei premier Mateusz Morawiecki dodał, iż sytuacja od lipca uległa dużej zmianie: – Dzisiaj stajemy wobec nowego wyzwania, nowego zupełnie mechanizmu, który przez swoją arbitralność, polityczność stosowania, motywowane politycznie decyzje może doprowadzić i niechybnie by doprowadził do rozczłonkowania UE, a może nawet do jej rozpadu. Tym mechanizmem jest arbitralnie interpretowane rozporządzenie dotyczące tzw. praworządności, a w rzeczywistości rozporządzenie, które ma odnosić się do budżetu, ale pod tym pretekstem odnosi się do innych spraw.

Polska i Węgry nie godzą się na powiązanie limitów środków finansowych z uznaniem, bądź nie uznaniem praworządności i ogłosiły wspólne veto. Teraz eurokraci próbują zastosować nowy zapis, który nie ma zastosowania w Traktacie.

Jeśli do końca roku wszystkie państwa nie podpiszą 7-letniego budżetu UE, będzie problem z podziałem finansowego tortu. Pieniądze mają być potrzebne min. na odbudowę gospodarek po wygaszeniu koronawirusa, ale mają być dane warunkowo. W zamian za oddanie suwerenności, co dla  rządu Polski i Węgier jest nie do zaakceptowania.

Europoseł Róża Thun grzmi: – Polski rząd nie jest pępkiem świata (…). To, że nie chce współuczestniczyć w podziale tych ogromnych pieniędzy na odbudowę przedsiębiorstw i gospodarki po kryzysie spowodowanym pandemią, niech oznacza, że utrudni funkcjonowanie milionom osób i przedsiębiorców w całej Unii Europejskiej. Oni zorganizują się bez nas.

Premier Mateusz Morawiecki stanowczo podkreśla!

Regulacje unijne muszą być zgodne z Traktatami. Pewność prawa to kluczowa wartość w demokracji. Polska i Węgry działają nie tylko w swoim interesie, ale dla dobra całej UE

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ