Czy leci z nami pilot? Siemoniak: Lempart jest wybitną liderką strajku kobiet, bo po orzeczeniu TK potrafiła wyprowadzić tysiące ludzi na ulice

Marta Lempart nie umie inaczej, tak samo jak cały jej lewacki spęd, wobec tego jej sekta mówi i zachowuje się identycznie jak liderka czarnych parasolek.  Do grona rozszalałych z nienawiści do PIS-u feministek, homoseksualistów i młodzieży szkolnej dołączyli politycy. Od dzisiaj w gronie Joanki błyskawicy czy mapettciary Klaudii znalazł się były szef obrony Tomasz Siemoniak. 

Czy można w jakikolwiek sposób usprawiedliwić werbalną ekspresję pani Lempartowej, która głosi, że zamiast licznej opozycji w Sejmie, to ona stoi na straży by strzec porządku prawnego oraz suwerenności dla dobra obywateli!

Jeśli zmieniła się forma komunikacji, to za zgodą polityków mediów i samej ulicy, ale jest ona „wyrazem emocji i może braku innego języka”– jak niedawno stwierdził wiceszef PO w Radio Wrocław. Widać, iż entuzjaści ośmiu gwiazdek i knajackiego języka na tym bazują. Chwalą bohaterkę za bezpośredni język i podłączają się – mentalnie – do rozwalenia rządu. Celem, na razie jedynym jest „wyp…ać”, o programie nikt nic nie mówi. Problem w tym, że wypowiedzi lewackich bojówek jak i samej pani Lempart mają dotyczyć pokojowych protestów, tymczasem ich agresja skierowana do rządu, służb porządkowych i porządnych ludzi – o czym świadczą liczne nagrania – przeczy każdemu ich słowu.

Mało tego, zdaniem Tomasza Siemoniaka Marta Lempart jest wybitną liderką strajku kobiet, bo po orzeczeniu TK potrafiła wyprowadzić tysiące ludzi na ulice.

Ma poparcie, ma zaplecze, ma wiarygodność dla tych wszystkich, którzy protestują. Uważam, że szczegółowe roztrząsanie co, kto, kiedy powiedział nie ma większego znaczenia, bo liczą się duże fakty.

Gdyby nie fatalne decyzje z 22 października, nie byłoby protestów. Logika i dynamika tych wydarzeń jest taka, że same nie gasną. Poszczególne przypadki, agresja, złe dowodzenie prowadzą do zbędnych napięć.

 

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ