Paweł Kukiz: Podstawową sprawą jest dobro wspólne a nie światopogląd

kukiz_113_1.jpg

Koalicja Polska bez Kukiza’15. Ludowcy pozbyli się niepokornego koalicjanta. Teraz Paweł Kukiz czeka na oficjalne zawiadomienie PSL-u o zerwaniu porozumienia z uzasadnieniem. Antysystemowiec, zwolennik zmiany ordynacji wyborczej i jednomandatowych okręgów na razie założy koło sejmowe, następie klub poselski, potem ma nadzieję na dogadanie się z każdym, kto wpisze jego idee do wspólnego programu.

Kukizowców wypchnięto z koalicji w trybie dotąd niespotykanym. Tygrysek posłużył się Radą Naczelną PSL, a ta wykluczyła koalicjanta z powodu dyscypliny partyjnej. Miłosz Motyka, rzecznik Ludowców wyjaśnił, „nie może być tak, że różnimy się w sprawach fundamentalnych, a taką jest członkostwo Polski w UE. Dla wielu osób są to kwestie bardzo istotne. Jesteśmy formacją, która wprowadzała nasz kraj do unii, i nie możemy pozwolić sobie na to, żeby głosować za pełzającym Polexitem”. Paweł Kukiz w Rozmowie Dnia w Radiu Wrocław dziwił się, że decyzję podjęła kilkuosobowa Rada Naczelna a nie cały Klub. Nadto dodał, że PSL nie dotrzymało wielu punktów z zawartego porozumienia w sierpniu 2019 roku, jak rotacyjnego charakteru stanowiska wicemarszałka Sejmu – którym zgodnie z umową miał zostać ktoś od Kukiza’15 czy też podziału subwencji, a mowa o 9 mln zł.

Nie chodziło synekury, tylko pokazanie, że jesteśmy w prawdziwej koalicji. Życie pokazało co i dla kogo jest ważne! Dla nas ważny był zawarty pakt i m.in. trzy pakiety, mówił Gość Rozmowy Dnia.

Pakiet obywatelski zawierał postulaty dotyczące ordynacji mieszanej i powołania sędziów pokoju. Kolejny, to pakiet gospodarczy – w którym chodziło o wprowadzenia emerytury bez podatku i dobrowolnego ZUS-u, i pakiet antykorupcyjny. Ten dotyczył wyeliminowania z życia publicznego osób skazanych za korupcję.

Kukiz podkreślił, że podstawową sprawą jest dobro wspólne a nie światopogląd a zawarte porozumienie programowe nie dotyczyło miejsca Polski w Unii Europejskiej. Dodał też co myśli o sposobie zerwania umowy.

Nasza umowa nie dotyczyła wspólnego głosowania na posiedzeniach Sejmu w sprawach innych niż objęte porozumieniem programowym. Ugrupowania wchodzące w skład Koalicji Polskiej umówiły się na respektowanie swojej autonomii. Tymczasem w pozostałych kwestiach mieliśmy mieć do czynienia z pluralizmemi i to nie zostało dochowane, natomiast sposób relegowania nas z tej koalicji – a umawialiśmy się na równorzędność czterech podmiotów, który polegał a tym, że o relegowaniu nas zdecydowała Rada Naczelna PSL, której członkowie nie byli nawet poinformowani nad czym będą głosowali, a to znaczy, że usunął nas PSL, nie biorąc pod uwagę głosów pozostałych podmiotów wchodzących w skład koalicji.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ