W wyniku walk straty w zabudowie Lubina wyniosły około 40%, dalszego dopełnienia zniszczeń dopuściła się armia radziecka

Lubin jest miastem, które ma bogatą historię, mimo że na pierwszy rzut oka może na takie nie wygląda. Zachowało się tam parę budowli, które świadczą o tym, że miasto miało bogatą przeszłość.

A dzisiaj Lubin przede wszystkim jest znany z KGHM-u. Jednak Lubin to nie tylko kopalnia. Dzisiaj jeszcze widać świadectwa tych dawnych dziejów. Lubin był nawet księstwem w pewnym swoim momencie. Pozostał po tym zamek, a raczej jego fragmenty. Jeszcze po II wojnie światowej ten obiekt był w miejscu gdzie jest Niecka, muszla koncertowa w Parku Wrocławskim. Z publikacji, które się zachowały, ze wspomnień mieszkańców Niemców, zamieszkujących te ziemie wynika, że to był wyjątkowo piękny budynek, będący niewątpliwie ozdobą całego parku, tworząc jedną wielką wspaniałą kompozycję.

 

Początki Lubina nie są dobrze znane. Na podstawie badań archeologicznych wiadomo, że w obrębie obecnego terenu Zamkowego istniał gród obronny, a później gród Kasztelański, który został założony na skrzyżowaniu ważnych szlaków kupieckich. Pierwsza pisemna wzmianka pojawia się w 1295 roku, gdzie książę Konrad II w jednym z dokumentów określił miasto praworządnym grodem. Pierwsze zapiski opisują Lubin, jako miejsce o rozwiniętym rzemiośle, słynące z młyna germańskiego. Po śmierci Konrada II w 1304 roku przypadł księciu Janowi. Drogą dzierżawy, pożyczek i zastawów Lubiński gród wszedł w skład Księstwa Legnickiego. Waśnie i zatargi między książętami sprzyjały miastu w uzyskiwaniu różnych przywilejów. W 1324 roku książę Jan przyniósł z Prochowice komorę celną, która później przeszła na własność miasta. Przywrócono także prawo bicia własnej monety.

Czas wojen husyckich przynosi Lubinowi znaczne straty. Podczas oblężeń, pożar zniszczył kościół i część zabudowań oraz wiele domów. Miasto jednak nie zostało zdobyte, a z czasem zaczęło się podnosić z ruin. Odbudowano Ratusz, unowocześniono handel, a rada miejska nabywała coraz to dalsze folwarki. Cech sukienników osiągnął liczbę 400 członków. Powstało wiele izb rzemieślniczych. Między innymi bednarzy, garncarzy, kołodziejów, stolarzy i szklarzy. Dzięki dużej produkcji i dobrej jakości sukna, Lubin zaliczono do bogatych miast. U schyłku XVI wieku miasto stało się areną konfliktów religijnych. Miejsce wiodącego wyznania rzymskokatolickiego zajął protestantyzm i wśród mieszczan nastąpił rozłam. 50 lat później na miasto spadły liczne klęski. Największe to wielki pożar i zaraza, w wyniku, której zmarło ponad 1400 mieszkańców. W tym czasie Lubin przeżywał ciężki regres spowodowany dodatkowo przez wojnę 30 letnią. Uciążliwość częstych przemarszów wojsk brandenburskich, austriackich, saskich i szwedzkich doprowadziło do zniszczenia miasta. Często zdobywany zamek uległ ruinie.

Wiek 18 zapoczątkowały dwa przemarsze wojsk szwedzkich. Po tych wydarzeniach nastał czas wojny Śląskich toczonej między Prusami a Austrią, wspomaganą przez armię rosyjską. Prusacy zajęli Lubin 16 kwietnia 1741 roku. W tym czasie na stałe ulokował się garnizon wojskowy. Po czasach wojen dla zubożonego miasta najważniejszą inwestycją była modernizacja szosy Berlin – Wrocław oraz budowa nowej drogi w kierunku Rawicza. Powstała gazownia miejska, która zasilała latarnie uliczne, a najważniejszym bodźcem rozwoju stało się uruchomienie połączenia kolejowego z Legnicą, dwa lata później z Głogowem. Kolei bezpośrednio przyczyniła się do budowy cukrowni w miejscu dawnej wytwórni koniaku oraz fabryki mechanizmów pionowych. Z czasem powstawała również przędzalnia wełny, tkalnia bawełny i zakład mechaniczny z odlewnia staliwa. W rozwoju kulturalnej mieszkańców w tym czasie ważną rolę odegrała drukarnia uruchomiona w 1826 roku. Zaczęto też wydawać pierwsze lokalne czasopismo pod nazwą „Lubener Stadtbad.” W celu rozbudowy miasta zaprojektowano ulicę Dworcową. Przedmieście Ścinawskie dzieliło się na dwie części. W zachodniej części mieściło się getto żydowskie, a część wschodnia stanowiła mieszaninę małych dworków, domów i chałupy biedoty.

Lubin na przełomie XIX I XX wieku był ospałym miasteczkiem, które postanowiono doinwestować. Powstały Koszary Kawalerii, zmodernizowano wodociągi, a w 1904 roku uruchomiono mleczarnie i wieżę wodną. Ważną inwestycją była budowa zakładu dla nerwowo chorych. Zakład posiadał własny majątek rolny oraz małe warsztaty tkackie i wikliniarskie. Nawet w czasach międzywojennych miasto nie zmieniło swojego charakteru. Oprócz przemysłu funkcjonowały tutaj dwa szpitale, dwie szkoły podstawowe, szkoła rolnicza i zawodowa oraz liceum, trzy biblioteki, dwa kina i mały teatr. Tuż przed wybuchem II wojny światowej miejscowy Pułk Kawalerii przekształcono w pancerno – motorowy. Powstała nowa strzelnica na Przylesiu i zapoczątkowano modernizację lotniska. Sama wojna dla miasta była czasem tragicznych wydarzeń. W Lubinie przebywali jeńcy wojenni i cywilni robotnicy przymusowi, a szpitale zapełnione były rannymi żołnierzami. W wyniku walk straty w zabudowie miasta wyniosły około 40%, natomiast dalszego dopełnienia zniszczeń dopuściła się armia radziecka demontując maszyny i urządzenia zakładów przemysłowych. Po przejęciu miasta przez polskie władze, wiele wartościowych budowli rozbierano, a materiał budowlany wysyłano na odbudowę Warszawy. Lubin znacznie się przyczynił do odbudowy stolicy, ale stracił bardzo cenne zabytki.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ