7.1 C
Wrocław
Lider Obywateli RP po wyjściu z więzienia: „Żadna tragedia. Miałem okazję się...

Lider Obywateli RP po wyjściu z więzienia: „Żadna tragedia. Miałem okazję się wyspać”

Paweł Kasprzak z Obywateli RP, który poszedł do więzienia na 48 godzin, bo nie chciał wykonać wyroku sądu dotyczącego grzywny, a następnie prac społecznych, tuż po wyjściu na wolność rozmawiał z „Gazetą Wyborczą”. Jak powiedział, pobyt w Zakładzie Karnym w Siedlcach straszny nie był, bo mógł się wyspać. Oprócz tego, jest pewny, że wróci za kraty.

Tuż po wyjściu z Zakładu Karnego, Kasprzak udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym opowiedział o tym, jak odbywał karę. Okazuje się, że będzie miał miłe wspomnienia.

– To było 48 godzin, więc przede wszystkim to żadna tragedia. To nie jest duży koszt, chcę to podkreślić. A szczerze mówiąc, przy moim trybie życia, to miałem okazję skutecznie się wyspać w tym więzieniu. Tak naprawdę to czuję się wypoczęty

– powiedział lider Obywateli RP.

Padło też pytanie: czy uważa, że wróci jeszcze za kraty?

– Nawet nie „być może”, tylko na pewno. Ja się uparłem i postanowiłem już nie składać sprzeciwu wobec wyroków nakazowych. Oświadczyłem to sędziom i oświadczam policjantom, że nie, proszę państwa, to nie jest błaha sprawa. Każda wasza interwencja skończy się pozbawieniem mnie wolności

– stwierdził.

Za co siedział Paweł Kasprzak?

Lider ruchu Obywatele RP, w grudniu 2017 roku brał udział w zamieszkach, jakie wybuchły pod Sejmem. Wówczas to postanowił nie pokazywać dowodu osobistego chcącym go wylegitymować policjantom. Twierdził, że zachowanie funkcjonariuszy było bezprawne. Sąd jednak był innego zdania i 10 stycznia 2020 roku nakazał Kasprzakowi zapłacić 300 złotych grzywny.

Kasprzak ani myślał płacić, więc sąd zamienił mu wyrok na 20 godzin prac społecznych. Kasprzak ponownie odmówił, wybierając możliwość – jak się okazało – wyspania się w Zakładzie Karnym. W więzieniu spędził 48 godzin.

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Wyborcza

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ