Rewitalizacja po wrocławsku – internauci kpią z przebudowy Zaułka Solnego

zauek.jpg

We Wrocławiu remontuje się wiele zabytków. Uwadze miłośników dawnej zabudowy nie umknęły jednak liczne przypadki niszczenia wiekowej architektury. Tym razem sytuacja jest inna – Zaułek Solny został wprawdzie zrewitalizowany, jednak efekt rewitalizacji stał się obiektem kpin.

Nie wszyscy wrocławianie zdają sobie sprawę, gdzie znajduje się Zaułek Solny. A raczej z tego, że to urokliwe miejsce nosi właśnie taką nazwę. Chyba każdy bowiem korzystał bowiem z przejścia prowadzącego z południowo – zachodniej części Placu Solnego w stronę ulicy Kazimierza Wielkiego. Każdy, za wyjątkiem osób poruszających się na wózkach, gdyż pokonanie znajdujących się tam schodów to nie lada wyczyn – ale to już temat na osobne rozważania.

Plany wobec remontu zaułka Zarząd Zasobu Komunalnego ogłosił ponad pół roku temu, zaś prace ruszyły w maju. Początkowo wszystko zapowiadało się dobrze: odnowione miały zostać mury i brama, dodatkowo planowano pokryć je powłoką chroniącą przed grafitti. Planowano wymienić też kostkę brukową i zainstalować elementy małej architektury, takie jak stojaki rowerowe i kosze na śmieci. Stanęło jednak na tym, że klasyczna łukowa brama została zmieniona na modernistyczną. Póki co nie pojawił się też zapowiadany zjazd dla wózków.

W internecie zawrzało. Zaczęły na przykład pojawiać się memy, na których napis „zaułek solny” zmieniono na „zakład pogrzebowy” – tak bowiem wrocławianom kojarzy się unowocześniona wersja tego miejsca. Kpiny zaś przerodziły się w złość, gdyż nad przebudową czuwał rzekomo konserwator zabytków. Internauci atakowali też między innymi Macieja Małachowicza, który był jednym ze współtwórców koncepcji przebudowy, jednak szybko wyszło na jaw, że opracowany przez niego projekt został zmieniony. Początkowo bowiem brama miała zachować oryginalny kształt. Zmiana choć, teoretycznie zgodna z zaleceniami konserwatorskimi (brama pochodziła z lat siedemdziesiątych, więc nie uznano jej za zabytek), wywołała spore poruszenie. Wszystko wskazuje jednak na to, że jest ona nieodwracalna.

Internauci postanowili więc wyśmiać decyzje urzędników. Na fejsbuku pojawiła się na przykład strona zachęcająco do podpisania petycji, której celem jest skłonienie władz do przebudowy ratusza w podobnym stylu. „Nadszedł czas. Rewitalizacja Wrocławia nie może ominąć ratusza. Ten przestarzały budynek aż wieje ciemnym średniowieczem a Wrocław to przecież Europejska Stolica Kultury! Zasługujemy na nowoczesny ratusz, zasługują na niego też pracujący w nim urzędnicy, którzy w pocie czoła, wydawało by się maszynowo podejmują decyzje o rewitalizacji nawet najmniej jej potrzebujących zakątków miasta” – apelują organizatorzy akcji. Akcja, choć została zorganizowana z przymrużeniem oka, w parę dni została „poparta” przez setki użytkowników. Czy urzędnicy wsłuchają się w ich prośbę? Oby nie…

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ