Środa Śląska: Stodoła grozi zawaleniem, ale nie można jej rozebrać, bo jest zabytkiem

zabytkowa-stodola-w-chwalimierzu-gmina-sroda-slaska-1.jpg

**Od ponad dwóch lat gmina Środa Śląska zabiega o wykreślenie z rejestru zabytków pozostałości zabudowań folwarcznych w miejscowości Chwalimierz. Urzędnicy uważają, że ruiny zagrażają bezpieczeństwu ludzi i w wyniku degradacji nie posiadają już walorów artystycznych, historycznych czy naukowych.**

W grudniu 2013 roku Gmina wystąpiła do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z wnioskiem o wykreślenie z rejestru zabytków stodoły i fragmentu muru ogrodzeniowego z XIX w wieku, wchodzących w skład dwóch majdanów folwarcznych w Chwalimierzu. Głównym argumentem burmistrza był zły stan techniczny budynku, który grozi zawaleniem. Ruiny zabudowań zlokalizowane są na działce, którą samorząd przejął od Agencji Nieruchomości Rolnych z zamiarem uporządkowania terenu oraz zagospodarowania pod świetlicę wiejską, plac zabaw i małą architekturę. Sprawa szybko okazała się nie taka łatwa, gdyż minister nie zgadza się na wykreślenie zabytku z ewidencji. Przed wydaniem decyzji wystąpił do Narodowego Instytutu Dziedzictwa (NID) o sporządzenie specjalistycznej opinii w sprawie zasadności skreślenia obiektu z rejestru.

W opinii NID czytamy:

>”Stan techniczny stodoły jest bliski katastrofy budowlanej, grozi zawaleniem. Obiekt jest nieużytkowany i niezabezpieczony przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi. Obiekt jest położony bezpośrednio przy drodze i nieogrodzony, co sprawia, że może być bezpośrednio zagrożony dewastacją. Stanowi zarazem poważne zagrożenie dla przechodzących i przejeżdżających drogą wiejską. Remont obiektu wiązałby się z całkowitą odbudową – konieczne byłoby nowe fundamentowanie, wybudowanie na nowo ścian oraz odtworzenie więźby dachowej. W obecnym stanie zachowania budynek stodoły utracił walory posiadane w chwili wpisu do rejestru zabytków”.

Zdaniem NID możliwe jest skreślenie obiektu z rejestru zabytków, gdyż wskutek zniszczeń utracił on wartości artystyczne, historyczne i naukowe. MKiDN jest innego zdania i uważa, że rozpatrując sprawę skreślenia obiektu z rejestru zabytków, nie jest związany wnioskami zawartymi w opiniach lub ekspertyzach i swobodnie dokonuje oceny całokształtu materiału dowodowego. Kilka miesięcy później wydało decyzję odmowną. 

Zdaniem resortu, mimo zniszczenia, obiekt zachował wartość artystyczną, „przejawiającą się w nieprzekształconej, choć pozbawionej dachu bryle i artykulacji elewacji, w postaci dwóch wrót przejazdowych zamkniętych łukiem odcinkowym oraz rytmicznie rozmieszczonych, prostokątnych i kwadratowych blend”.   
 MKiDN zaznacza, że właściciel zabytku nie może uchylać się od obowiązków związanych z opieką nad zabytkami poprzez dążenie do wykreślenia go z rejestru.
Po kilku miesiącach burmistrz wystąpił do MKiDN z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, posiłkując się ekspertyzą o stanie technicznym stodoły, ale i tym razem minister był nieugięty i w styczniu 2015 roku odmówił wykreślenia obiektu z rejestru. Ministra nie przekonał argument zawarty w ekspertyzie o zużyciu budynku na poziomie 93,78 %. MKiDN nie zaprzecza temu, że obiekt jest w złym stanie technicznym, ale podkreśla, że wartości użytkowych i technicznych nie można utożsamiać z wartościami artystycznymi i historycznymi.

Decyzję ministra burmistrz zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, twierdząc między innymi, że MKiDN nienależycie ocenił stan faktyczny obiektu i niewłaściwie ocenił materiał dowodowy. W skardze powołano się na wezwanie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do natychmiastowego usunięcia zagrożenia dla ludzi i mienia w związku ze złym stanem technicznym budynku gospodarczego. Inspektor nakazał Gminie rozbiórkę ściany podłużnej wzdłuż drogi gminnej i ścian szczytowych do wysokości przypór. 

>-Ściana podłużna uległa znacznej deformacji i grozi zawaleniem na drogę gminną, stwarza to realne zagrożenie katastrofą budowlaną. Wzdłuż tej ściany znajduje się linia napowietrzna czynna, niskiego napięcia. Dwa słupy energetyczne (oświetleniowe, konstrukcji drewnianej) usytuowane są przy ścianach szczytowych, w granicach działki gminnej – uzasadnia inspektor nadzoru budowlanego. 

Argumentacja gminy nie przekonała sądu, który wyrokiem w dniu 22 lipca 2015 roku oddalił skargę. Sąd nie dopatrzył się uchybień ze strony MKiDN w postępowaniu przed wydaniem decyzji. Jak informuje kierownik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Architektury Urzędu Miejskiego w Środzie Śląskiej Katarzyna Raczyńska, urząd nie poddaje się. Na skargę kasacyjną minął termin, ale pojawiły się nowe okoliczności (rozbiórka ściany frontowej i częściowa rozbiórka ścian szczytowych, w związku z nakazem PINB), więc gmina rozpoczyna procedurę od nowa.
 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ