Plan Morawieckiego jest dla nas szansą – mówi „GPC” Jarosław Kaczyński

jaro.jpg

Jestem katolikiem i wobec tego muszę uwzględnić w swoich decyzjach w sprawach moralnych naukę biskupów. Ale jest dla mnie oczywiste, że w nowych rozwiązaniach ustawowych ochrona życia, zdrowia i godności kobiety musi być w pełni uwzględniona – mówi Jarosław Kaczyński, prezes PiS, w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem, redaktorem naczelnym „Gazety Polskiej”.

W niedzielę w kościołach odczytywano list biskupów w sprawie aborcji, który dosyć wyraźnie sugerował zmianę prawa. Jakie jest stanowisko PiS i Pana w tej sprawie?
Stanowiska PiS w tej sprawie nie ma i nie będzie. To jest decyzja każdego posła i każdej posłanki. Każdy musi we własnym sumieniu to rozważyć. Ja już powiedziałem, że jestem katolikiem i wobec tego muszę uwzględnić w swoich decyzjach w sprawach moralnych naukę biskupów. Ale jest dla mnie oczywiste, że w nowych rozwiązaniach ustawowych ochrona życia, zdrowia i godności kobiety musi być w pełni uwzględniona.

Sześć lat od katastrofy smoleńskiej można powiedzieć, że państwo polskie jest w punkcie startu. Mamy komisję, do której możemy mieć zaufanie, mamy prokuratorów, którzy będą mieli wolę wyjaśnienia sprawy, ale tak naprawdę wszystko zaczynamy od początku.
Przykro to mówić, ale tak jest. W gruncie rzeczy jesteśmy w punkcie zerowym. Te sześć lat to rządy ludzi, którzy nie chcieli dotrzeć do prawdy. Niezależnie od tego, jaka ta prawda jest. Dzisiaj wiemy, że wielu informacji nie przekazywano, a ilość zdarzeń jakie miały miejsce, sprzecznych z prawem, i zaniechań, jest ogromna. Nie przeprowadzono tak elementarnego działania, jak oględziny.

Czy dzisiaj mamy jakieś instrumenty, które mogłyby zmusić Rosjan do oddania nam dowodów?
Trzeba rozważać jedyne możliwości, które są, czyli Trybunał w Hadze. Innych możliwości nie widzę. Musiałaby się zmienić sytuacja w Rosji.

Zmieniła się jedna rzecz na pewno. Do tej pory w obchodach uczestniczyli politycy opozycji i rodziny ofiar oraz społeczeństwo. Teraz zapowiedziano wystąpienie prezydenta, będzie również pani premier. Czy to zmieni myślenie o Smoleńsku?
To na pewno umacnia tę część społeczeństwa, która zawsze myślała tak, jak my myślimy, że trzeba wyjaśnić całą prawdę i trzeba wyciągnąć konsekwencje. Czy to wpłynie na tych, którzy są po drugiej stronie? Obawiam się, że nie. Stało się to już elementem tożsamości dla pewnej grupy. Poza tym działa tu taki mechanizm, który jest trudny do wyjaśnienia, przekraczania wszelkich granic, jeśli chodzi o to wydarzenie. W końcu zginęło tam 96 osób, jest to wielka tragedia. No i dzieje się coś niesłychanego, bo staje się to przedmiotem najbardziej ordynarnych, wulgarnych i obscenicznych kpin. To rzeczywiście wymaga zbadania.
Dzisiaj zajmijmy się rocznicą.

Czy liczy Pan na duży udział społeczeństwa w obchodach rocznicy?
Liczę na masowy udział Polaków. Zawsze było nas bardzo dużo i to w mniej sprzyjających okolicznościach. To nie jest przedsięwzięcie polityczne tylko żałobne. Obchodzimy 6. rocznicę tragedii. Właśnie tak będę przemawiał tego dnia.

Mijają cztery miesiące od przejęcia władzy przez Pana formację. Ma Pan poczucie, że zostało to wykorzystane tak,
jak Pan planował?
Życie zawsze dostarcza niespodzianek, kłopotów i trudności, ale posuwa się do przodu. Tyle mogę teraz powiedzieć. Pierwszą poważną ocenę będziemy mogli formułować po roku rządów.

Czy będzie to również ocena pod kątem personalnym?
Nie mówię o ocenie personalnej. Mówię o tym, co się udało zrobić. Wtedy pewne rzeczy będą już w trakcie realizacji. Program Rodzina 500+ już ruszył, a inne projekty powinny być zapoczątkowane, np. program mieszkaniowy. Proszę pamiętać, że niektóre programy zostały wymyślone w okresie wcześniejszego naszego rządu, to jeszcze pomysły Porozumienia Centrum.

Po raz pierwszy ma Pan okazję zrealizować program PC?
No tak. Ale program, który słusznie nazywamy programem Morawieckiego, bo on nadał mu dojrzały kształt, to w dużej mierze program napisany również i przeze mnie w 2008 r., tyle tylko, że w nieporównanie prostszej formie. Autorstwo Morawickiego jest więc oczywiste.

Jest Pan zadowolony z planu Morawieckiego? Wiele osób go atakuje.
To, że duże przedsięwzięcia wzbudzają kontrowersje, jest oczywiste. Zobaczymy, jak plan będzie działał w praktyce. Wychodzimy z imposybilizmu, z którym mieliśmy do czynienia przez ostatnich 25 lat. Wszystko było pozostawiane żywiołowi, z niewielkimi wyjątkami. To próba wyrwania się z pułapki, którą nazywamy pułapką średniego rozwoju, średnich dochodów. W ostatecznym rozrachunku chodzi bowiem o to, aby udział inwestycji w PKB wzrósł do 25 proc. i żeby na podstawie tych inwestycji polska gospodarka zaczęła zmieniać swój charakter z gospodarki mało innowacyjnej, drugorzędnej w stosunku np. do Niemiec, na gospodarkę dojrzałą. To nie jest proces łatwy, bo wymaga przemian w warstwie przedsiębiorców. Musi się skończyć czas folwarku. Nie może być tak, że większość pracowników pracuje za 2 tys. zł miesięcznie.

Całość wywiadu w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”

źródło: http://niezalezna.pl/78680-plan-morawieckiego-jest-dla-nas-szansa-mowi-gpc-jaroslaw-kaczynski

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ