Platforma Obywatelska na Dolnym Śląsku tonie ?

PO.jpg

Ostatnie tygodnie w regionie minęły pod znakiem Platformy Obywatelskiej. A raczej pod znakiem jej rozpadu. Najpierw partia straciła władzę w sejmiku wojewódzkim, teraz nie ustają spekulacje co do dalszych losów koalicji z Rafałem Dutkiewiczem w radzie miejskiej Wrocławia. Czy to koniec Platformy Obywatelskiej? Spytaliśmy o opinie przedstawicieli kilku ugrupowań pozaparlamentarnych.

O rozłamie w dolnośląskich strukturach Platformy Obywatelskiej pisaliśmy już parokrotnie, między innymi tutaj: . Czy kryzys w byłej partii władzy to tylko przejściowa sytuacja czy raczej początek końca tego ugrupowania?

PO jest zbyt rozbudowana, by się rozpaść?

– Rotacje między ugrupowaniami są naturalną konsekwencją przegranej. Politycy zwykle patrzą na korzyści jakie mogą uzyskać i trudno doszukiwać się w tym głębszych ideologii ich działań. Kryzys w PO pojawił się znacznie wcześniej i wygląda na to, że już nie tylko społeczeństwo nie pokłada nadziei w Platformie, ale również sami ich działacze – twierdzi Paweł Pomian, członek zarządu partii Zieloni we Wrocławiu.

Odpływ członków PO do innych ugrupowań obserwujemy już od paru tygodni. Marszałek Przybylski z niektórymi radnymi zasilili już klub Bezpartyjnych Samorządowców w sejmiku wojewódzkim. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie układ sił w radzie miejskiej Wrocławia. Podczas niedawnej konferencji decyzje zarządu partii otwarcie krytykował poseł Michał Jaros, o czym pisaliśmy tutaj. Spekuluje się, że zarówno on jak i niektórzy radni szukają sobie miejsca w Nowoczesnej. Oznaczałoby, że słowa Rafała Dutkiewicza o możliwej koalicji z partią Ryszarda Petru miały się odnieść już do obecnej kadencji. Czy jednak oznacza to całkowitą rozsypkę struktur PO?

– Jest to zbyt silna struktura, zbyt bardzo rozbudowana, by mówić o jakichś drastycznych rozpadach. Przed kolejnymi wyborami wszystko nabierze innego biegu. Na pewno w środowiskach lokalnych mogą nastąpić istotne zmiany. We Wrocławiu pozycja PO jest mniejsza, wkrótce pewni radni i posłowie przyłączą się prawdopodobnie do Nowoczesnej. Możliwe też będą nowe koalicje w wyborach samorządowych. Bo czego się nie robi, by pozostać u władzy? – Pyta Paweł Pomian.

Mniej władzy, mniej emocji

Przedstawiciel stowarzyszenia Narodowcy RP uważa z kolei, że nie chodzi tylko o władzę:

– Trudno powiedzieć, czy Platforma Obywatelska się rozpada. Wiadome jest na pewno, że toczy się właśnie wojna o resztkę tego, co stracili. Partia ta przez lata miała możliwość, żeby wszystko rozkradać i sprzedawać. Teraz mają do tego mniejszy dostęp i walczą o jego zachowanie. Silniejszym graczom się to udaje, jednak mniejsi są przy tej okazji eliminowani – twierdzi Adam Kwocz, koordynator regionalny stowarzyszenia Narodowcy RP.

Jak widać, teorii dotyczących sytuacji w Platformie Obywatelskiej jest wiele. Wszyscy nasi rozmówcy wypowiadają się jednak na ten temat bez większych emocji, co świadczy o coraz bardziej marginalnym znaczeniu partii przez osiem ostatnich lat rządzącej krajem.

– Wewnętrzne wojenki Platformy nie są tematem, który specjalnie przykuwałby naszą uwagę. Z tego powodu ciężko nam wyrokować, czy dolnośląski kryzys w PO to sprawa incydentalna, czy zapowiedź rozpadu największej parlamentarnej partii opozycyjnej. W Razem skupiamy się na naszej partii, na naszych działaniach i budowaniu struktur Razem na
Dolnym Śląsku – tłumaczy Waldemar Mazur, rzecznik prasowy okręgu wrocławskiego partii Razem.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ