Chiny – kontrola mediów

Chiny.jpg

Wszechmocna cenzura w Państwie Środka uważana jest za największy i najpotężniejszy aparat tego typu w historii. Zaangażowanych jest w nią ok. 300 tysięcy osób, z czego jedynie tysiąc zatrudniony jest bezpośrednio w redakcjach. Kolejne kilkadziesiąt tysięcy to tzw. „internetowi policjanci” monitorujący treści zamieszczane w globalnej sieci, którym w ograniczonym zakresie czasu pomaga około ćwierć miliona osób pracujących na różnych szczeblach administracji państwowej. Cenzurze podlegają treści zamieszczane w telewizji, radiu, kinie, literaturze, prasie, muzyce i Internecie.

Największym wyzwaniem jest jednak utrzymywanie kontroli nad rozwijającym się w szalonym tempie Internetem, gdzie cenzura funkcjonuje na aż trzy różne sposoby.

Podstawowy i najbardziej znany to tzw. medialny Wielki Mur, czyli blokowanie całych stron internetowych, które ocenione zostały jako regularnie publikujące niepożądane treści pozostające w konflikcie z chińskimi władzami. W ten sposób zablokowane w Chinach są m.in. wszystkie strony i usługi dostarczane przez Google, a także Facebook, Instagram, Twitter, Youtube, New York Times, Bloomberg czy Al Jazeera. Te potężne wyrwy w zawartości Internetu przeważnie uzupełniane są przez chińskie odpowiedniki zablokowanych witryn, ale już kontrolowane przez cenzurę.

Przefiltrowany w ten sposób Internet trafia na drugi poziom pracy cenzury, a mianowicie blokowania znajdujących się w sieci konkretnych słów lub fraz. W ten sposób teksty lub posty zawierające niepożądane treści zostają szybko usunięte lub zablokowane jeszcze przed publikacją. Za ten rodzaj blokady odpowiada specjalne oprogramowanie, na bieżąco uaktualniane i dostosowywane do potrzeb władzy.

Trzeci poziom aparatu cenzury, dotyczący treści które przedostały się przez dwa pierwsze poziomy, jest najprostszy i najbardziej precyzyjny – cenzorzy zwyczajnie czytają strony i internetowe fora i ręcznie usuwają te, które uważają za niewłaściwe. Ten poziom cenzury jest najskuteczniejszy, ale też odpowiada za olbrzymi rozrost całego aparatu wraz z rosnącą popularnością Internetu. Według ubiegłorocznego rankingu wolności prasy Chiny znajdują się na 175. miejscu, na 180 sklasyfikowanych państw.

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ