Luksusowe SPA, restauracje i kurorty. Tak szkoliła się kadra dolnośląskiego NFZ

nfz.jpg

Gdy pacjenci tkwią latami w kolejkach do specjalistów, kadra DOW NFZ  urządza dla siebie szkolenia w SPA i w luksusowych hotelach.  Tymczasem szeregowi pracownicy Funduszu, których wyjazdy nie obejmują, żalą się, że szkolenia dla nich prowadzi głównie ta sama firma, która nie wnosi nic nowego.

Pracownicy dolnośląskiego oddziału NFZ mają dość polityki, jaką prowadzi dyrektor Wioletta Niemiec. Nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem, bo jak twierdzą – stracą pracę. Ale miarka się przebrała więc chcą nagłośnić sprawę. Mają nadzieję, że ich szefowa zostanie wkrótce odwołana.

-Mamy dość przymuszania nas do szkoleń związanych z obsługą klienta. Nie są merytoryczne, nie uczymy się niczego nowego i w dodatku zwykle prowadzi je ta sama firma, która często nawet nie daje materiałów szkoleniowych mówiąc: „ostatnio żeśmy dali, są aktualne”. Mamy wrażenie, że w szkoleniach nie chodzi o to, żebyśmy się czegoś nauczyli, a wyłącznie o to, aby Fundusz dał zarobić niektórym firmom – oceniają.

 

I podają dla przykładu, że w 2014 roku ok. 300 pracowników DOW NFZ zostało przeszkolonych z zakresu przeciwdziałania mobbingowi w sali konferencyjnej Funduszu. Podobnie – z zakresu zamówień publicznych.

-Wszystkie szkolenia bez problemu można prowadzić w naszej sali konferencyjnej. Jednak tzw. „kadra wyższego szczebla” organizuje dla siebie szkolenia w luksusowych SPA i kurortach poza miastem wydając na nie krocie. To prywatny folwark, który odbywa się kosztem merytorycznych szkoleń dla ludzi, którzy chcą się czegoś nauczyć – mówią i krytykują również działania naczelnik Wydziału Kadr i Szkoleń.

 

Postanowiliśmy sami sprawdzić te rewelacje. Zwróciliśmy się do DOW NFZ w trybie dostępu do informacji publicznej chcąc uzyskać materiały związane z kosztami szkoleń i firmami, które je organizują.

Z dokumentów faktycznie wynika, że kadra lubi szkolić się w kurortach.

W 2014 roku DOW NFZ zorganizował szkolenie dla 15 pracowników w luksusowym SPA w Lądku-Zdroju. W maju i październiku 2015 roku dwudniowe szkolenia odbyły się w czterogwiazdkowych rezydencjach w Polanicy i w Długopolu. W przypadku tego ostatniego koszt na jedną osobę wyniósł prawie 1300 zł.

Fundusz opłacił również zakwaterowanie szkoleniowcom. We wszystkich wymienionych przypadkach byli z tej samej firmy.

Zgodnie z obowiązującymi w NFZ regulacjami dotyczącymi zamówień publicznych do roku 2015 r. umowy powyżej 7 tys. zł (od marca 2015 – powyżej 10 tys. zł) można było zawierać po uprzednim zaproszeniu wybranych oferentów do składania ofert.

Wyboru ofert należało dokonywać mając na uwadze czy wydatkowanie środków publicznych jest celowe i oszczędne, przy zachowaniu zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów.

Czy faktycznie DOW NFZ kierował się tymi kryteriami przy wyborze ofert na szkolenia?

Z informacji, które udostępnił nam Fundusz wynika, że w 2013 roku postępowanie „Profesjonalna obsługa klienta” wygrała firma Super EGO (KRS: 0000217060) z ceną ok. 32 tys. zł, a inne kwotowe oferty w tym postępowaniu były niższe o ponad 10 tys. zł.

Rok później w ramach postępowania „Szkolenie z zakresu zarządzania” również wygrywa firma Super Ego z ofertą na kwotę 37 tys. zł. Inne oferty kwotowe w tym postępowaniu to ok. 18 tys. zł.

Z kolei w roku 2015 w ramach postępowania „Asertywność jako filar współpracy” wygrywa Super Ego składając ofertę na kwotę ponad 25 tys. zł. Jak w poprzednich przypadkach – dwie inne złożone oferty także były niższe.

Fundusz wydawał również krocie na wynajem sal szkoleniowych w hotelach we Wrocławiu pomimo, że dysponuje własną salą, w której mogą się odbywać zajęcia.  

Dodajmy, że na szkolenia zakresu „pracy z klientem” wydano w ciągu ostatnich 4 latach ponad 100 tys. zł. Wszystkie te szkolenia organizowała ta sama firma.

– Wszystkie szkolenia organizowane są w oparciu o roczny plan szkoleń w ramach ciągłego podnoszenia kwalifikacji oraz poznania nowych technik i umiejętności pracowników Oddziału – mówi nam Joanna Mierzwińska z DOW NFZ. I dodaje, że w 2015 roku Oddział zorganizował 43 szkolenia ( w tym kursy ).

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Po 1,5 rocznym czekaniu na leczenie senatoryjne, dostaje się bobyt w senatorium Szarotka w Polanicy Zdroju.Na śniadanie czerstwy chleb, kwaśne jabłko i kwaśny serek dla cukrzyka,a na obiad ugotowane warzywa na patelnię i odcedzone ,jako I danie-zupa to rzadkie, na drugie z zimnymi ziemniakami to gęste.Przy mrozie -20 kąpiele w basenie Wielkiej Pieniawy, z wodą po kostki w przebieralni.W nocy TAXI podwożą panie chętne uciech i rozrywek.Pościel dziurawa i zabrudzona.Można jeszcze więcej wyliczać, ale szkoda słów na NFZ.

  2. No kuzwa gdzie nie spojrzysz to samo,lapowki,znajomosci i wydawania od tak sobie pieniedzy z naszych podatkow,dla nierobow i leni.Karac i zwrot kasy to by odstraszylo nastepnych ktorzy by przejeli lukratywne fukcje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ