Czy Schetyna upokorzy Dutkiewicza?

schetyna o rafał.jpg

Już w najbliższy czwartek, na sesji rady miejskiej Wrocławia, odbędzie się głosowanie nad absolutorium dla prezydenta Rafała Dutkiewicza. Czy nowy szef Platformy Obywatelskiej upokorzy swojego rywala? Aby odpowiedzieć na to pytanie, przeanalizowaliśmy wszystkie możliwe scenariusze.

Obecnie koalicja Rafała Dutkiewicza z Platformą posiada w radzie większość, jednak jest ona oparta na różnicy jedynie trzech głosów. Wszystko zależy teraz od tego, ilu radnych będzie wiernych koalicji, a ilu stanie po stronie Grzegorza Schetyny.

 Uważam, że Platforma Obywatelska jest trupem ideowym, którym interesują się już tylko sępy, żerujące na państwowych pieniądzach. Nie wierzę, że świadomy polityk, który chce zmieniać Polskę, mógłby ostać się w szeregach partii, która mając władzę przez 8 lat, zostawiła po sobie długi, afery i niespełnione obietnice – ocenia Robert Grzechnik, prezes wrocławskiego oddziału partii KORWiN. – Sprawniejsi politycy z PO, którzy nie mają dostępu do pieniędzy partyjnych, szukają obecnie miejsca w .Nowoczesnej. Do końca tej kadencji sejmu będziemy świadkami wielu transferów z platformy do partii Ryszarda Petru. Musimy jednak pamiętać, że PO dysponuje ogromnymi wpływami oraz pieniędzmi, dlatego znajdą się ludzie, którzy nadal będą reprezentowali tę formację, a dzięki środkom finansowym i koneksjom w mediach, zapewne uda się im wprowadzić kilkunastu posłów na kolejną kadencję sejmu.

Więcej komentarzy dolnośląskich polityków można przeczytać tutaj:

Rafał Dutkiewicz sam przyznał, że blisko mu do Ryszarda Petru. Deklarował on, że jest otwarty na współpracę z jego partią. Tyle, że – przynajmniej na razie – nie ma ona reprezentacji w radzie miejskiej. Czy zatem jest to znak mówiący o kolejnych transferach? Na razie prezydent Wrocławia walczy o utrzymanie większości także innymi metodami, o czym pisaliśmy tutaj:

Co jednak stanie się, gdy prezydent Wrocławia nie otrzyma podczas najbliższej sesji absolutorium? Więcej na ten temat mówi nam artykuł 28a ustawy o samorządzie gminnym. Wynika z niego, że uchwała rady miejskiej Wrocławia w sprawie nieudzielenia absolutorium jest równoznaczna z podjęciem inicjatywy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Prezydenta. Rada Miejska Wrocławia może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Prezydenta na sesji zwołanej nie wcześniej niż po upływie 14 dni od dnia podjęcia uchwały w sprawie nieudzielenia Prezydentowi absolutorium. Aby podjąć taką uchwałę, potrzebne jest zapewnienie bezwzględnej liczby głosów:

Wyjaśnię, że bezwzględna większość jest osiągnięta, gdy podczas głosowania liczba głosów za wnioskiem jest większa od sumy głosów przeciw i wstrzymujących się. Aby wniosek został przyjęty, liczba osób popierających go musi stanowić więcej niż 50% wszystkich głosów – tłumaczy dr Krystian Mieszkała, wrocławski radny . – W przypadku Wrocławia wystarczy dziewiętnastu radnych, przy założeniu że wszyscy radni są obecni, by uchwałę o przeprowadzeniu referendum skutecznie uchwalić. Nie jest to imponująca liczba, ponieważ radnych opozycyjnych na starcie jest szesnastu. Wystarczą więc trzy szable z PO i to właśnie od postawy radnych z Platformy będzie zależało to, czy referendum się odbędzie.

Czy referendum jest zatem jedynym wyjściem w przypadku, gdy prezydent nie uzyska absolutorium? Niekoniecznie. Równie dobrze radni mogą nie zdecydować się na referendum.

 Jak wynika z przytoczonego przepisu, to radni decydują o rozpoczęciu takiej procedury. Zatem dopuszczalne jest, że radni nie podejmą uchwały o przeprowadzeniu referendum mimo wcześniejszego nieudzielenia absolutorium Prezydentowi. Powyższa analiza dowodzi, że piłeczka jest po stronie Grzegorza Schetyny, który po policzku wymierzonym mu w Sejmiku Województwa może się odegrać – przypuszcza radny dr Krystian Mieszkała.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ