Rywalizacja sportowa jako zjawisko kulturowe – publikacja poświęcona The World Games 2017

staszek publ.jpg

(…) Obserwowana od lat komercjalizacja sportu zawyżyła wśród widzów wymagania związane z przebiegiem imprez sportowych. Kibice oczekują wysokiej jakości widowiska i całej jego otoczki. Jak pisze Stanisław Kamykowski: „jakość ma dotyczyć infrastruktury, poziomu gry, oprawy wizualnej, dodatkowych atrakcji, zaplecza gastronomicznego itd”[1]. Zatem zorganizowanie wydarzenia sportowego atrakcyjnego dla widzów wiąże się ze wzrastającymi kosztami.

Zarówno materialne (przedmioty, narzędzia, praktyczne umiejętności i techniki), jak i niematerialne (duchowe – przekonania, wartości, wierzenia) wytwory człowieka, stanowią element kultury. Muzyka, teatr, kinematografia, sztuki plastyczne, zasady moralne, polityczne, wzorce zachowań itp. ukazują abstrakcyjny charakter kultury. Przynależy do nich również sport. S. Kamykowski pisze: „Sport, który nierozerwalnie wiąże się ze sferą symboli[2] przekładanych na emocje, uczucia oraz inne subiektywne wskaźniki jest sam w sobie mierzalny w sposób bezwzględny (rezultaty) i względny (odniesienie do osiągnięcia rywala). Właśnie ta mierzalność sfery symboli jest fascynująca i winna być rozpatrywana z punktu widzenia warsztatu socjologii”[3]. O ile tak sformułowane twierdzenie można uznać za pełne wzniosłości, to nie sposób nie zauważyć, że współczesne wydarzenia sportowe nie różnią się wiele od koncertów popularnych muzyków czy imprez plenerowych organizowanych dla wielotysięczej publiczności. Niczym na średniowiecznym jarmarku zawody sportowe obudowane są otoczką dodatkowych atrakcji, konkursów, możliwości zwiedzenia klubowego muzeum. W obrębie stadionów stawia się pomniki, buduje stałe lub czasowe galerie. Oczywiście głównym tematem owych materialnych prezentacji jest sport oraz jego herosi, którzy swoimi osiągnięciami zapisali się na kartach historii danego klubu, miasta czy państwa. 

Niemniej nie tylko sport wykorzystuje sztukę na rzecz uatrakcyjnienia swojej oferty i przyciągnięcia nowych odbiorców, ale również sztuka korzysta choćby z infrastruktury sportowej. Nowe stadiony są obiektami wielofunkcyjnymi. Trybuny, które są w stanie pomieścić wielotysięczną publiczność, wielkopowierzchniowe boisko, które można dostosować do innych typów prezentacji (np. budowa sceny, podium, stoisk) i wreszcie udogodnienia w postaci zaplecza gastronomicznego i sanitarnego – wszystkie te czynniki umożliwiają przeprowadzenie niemalże każdej imprezy masowej o dużej skali. Poza rywalizacją sportową odbywają się tutaj koncerty (z częstotliwością porównywalną do wydarzeń stricte sportowych), ale również spotkania o charakterze religijnym (Stadion Narodowy w Warszawie był areną spotkania z charyzmatykiem ojcem Johnem Bashoborą, zaś na Stadionie Miejskim we Wrocławiu regularnie organizowane są zbory świadków Jehowy, w czasie których dokonywany jest obrządek chrztu).

Sport nierozerwalnie wiąże się z rywalizacją. Jej obecność pojawia się już na początkowych etapach socjalizacji, gdy dzieci w szkole na zajęciach wychowania fizycznego uczestniczą choćby w „wyścigach rzędów”. Niepozorna zabawa pociąga za sobą określenie wygranych i przegranych. W podobnym wieku młode jednostki są socjalizowane do uczestniczenia w wydarzeniach o charakterze oficjalnym (apele szkolne) czy właśnie do odbioru sztuki (wyjścia na koncert, do kina, teatru lub uczestniczenie w wydarzeniach kulturalnych na terenie szkoły). System rywalizacji może spełniać najrozmaitsze funkcje społeczne.

N. Elias umieszcza rywalizację sportową jako cywilizowany sposób na upuszczenie emocji, które w toku procesu cywilizacji przybierają charakter ogólnie uznawany za barbarzyński. Innymi słowy poprzez sport możemy dać upust zachowaniom, które poza ramami zmagań sportowych, będą uznawane za niegodne w cywilizowanym społeczeństwie. Sam Elias opisywał to zjawisko przywołując przykład boksu[4].

Inną z funkcji realizowaną przez sport jest budowanie tożsamości wokół wartości lokalnych czy narodowych. D. Rozpędowski badając kibiców Śląska Wrocław wskazywał, że spośród wielu koncepcji tożsamości najbardziej adekwatna do opisu kibiców piłkarskich zdaje się propozycja Z. Bokszańskiego. Traktuje ona „tożsamość jako zjawisko interakcyjne, co ma przełożenie na świat kibiców, gdyż ich tożsamość kształtują przede wszystkim relacje z innymi fanami na stadionie, marszach, czy w innych okolicznościach”[5]. (…)

 

Paweł Drygas

  fragment książki pt. „The World Games 2017 Perspektywa Społeczna”, Warszawa 2015 s. 12-14


[1] S. Kamykowski, Sporty niemainstreamowe na tle formy aktywności kulturalnej wrocławskich studentów, [w:] J. Żurko (red.), Komunikacja społeczna w świetle socjologii. Szkice socjologiczne., Instytut Socjologii UWr, Wrocław 2013, s. 196.

[2] Z. Krawczyk, Sport jako symbol [w:] Z. Dziubiński (red.), Sacrum a sport, Salezjańska organizacja sportowa, Warszawa 1996, s. 11-21.

[3] S. Kamykowski,  Rola bramkarza w drużynie piłki nożnej w opiniach zawodników, [w:] J. Żurko, Socjolodzy wobec zmian społecznych : szkice socjologiczne , Instytut Socjologii UWr., Wrocław 2012, s. 169-199. 

[4] N. Elias, O procesie cywilizacji,, Warszawa 2011, s. 269-270.

[5] D. Rozpędowski, Składowe tożsamości kibiców na przykładzie fanów Śląska Wrocław, [w:] S. Kamykowski (red.), Socjologia sportu. Szkice empiryczne, Warszawa 2014, s. 70.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ