Rowerem na koniec świata

rowerem.jpg

Rowerem na koniec świata Europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski oraz przewodnik miejski Andrzej Kofuk na konferencji prasowej przed wrocławską katedrę zaprezentowali ideę Dróg św. Jakuba. Jednocześnie to spotkanie było zapowiedzią kolejnej pielgrzymki Andrzej Kofluka do Santiago de Compostela. Kofluk tym razem wyrusza rowerem, by jak mówi – ukazywać chrześcijańskie korzenie Europy. 26 kwietnia (wtorek) po mszy św. w katedrze Andrzej Kofuk wraz z przyjacielem wyruszą na trasę liczącą około 4 tys. km. Wcześnie Andrze Kofluk członek „Solidarności” pielgrzymował dwukrotnie pieszo do Rzymu i raz do Saniago de Compostela.

Europoseł Ujazdowski jest inicjatorem wpisania polskich Dróg Jakubowych w ogólnoeuropejską sieć Szlaków Kulturowych. Santiago de Compostela to miejsce spoczynku Św. Jakuba Większego jednego z dwunastu apostołów, uczniów Jezusa Chrystusa. Od średniowiecza znany ośrodek kultu i cel pielgrzymek. Do Santiago de Compostela, które było w tamtym czasie jednym z trzech głównych celów średniowiecznego pątnictwa (obok Rzymu oraz Ziemi Świętej), wyruszali ludzie wszystkich stanów. Pielgrzymka do grobu apostoła bywała też traktowana jako element resocjalizacji, czy to zadany sobie samodzielnie, czy to nakazany wyrokiem sądowym.

Na szlakach do Composteli, zwanych Drogą św. Jakuba, znajdują się liczne schroniska, prowadzone głównie przez bractwa pątnicze św. Jakuba Apostoła. Przed katedrą w Santiago de Compostela kupić można pamiątkę, znak rozpoznawczy celu podróży – muszlę pielgrzymią, symbol św. Jakuba. Pierwotnie, po muszlę taką udawano się na pobliskie wybrzeże, skąd była zabierana jako dowód i pamiątka pielgrzymki. Obecnie muszla taka stanowi raczej znak rozpoznawczy pielgrzymów w drodze do Santiago.

jw

Foto Janusz Wolniak

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ