Koniec Nowoczesnej we Wrocławiu ?

ryszard peru.jpg

Ryszard Petru chciał ograć swoich politycznych konkurentów. Najprawdopodobniej zostanie zaś ograny przez własnych działaczy. Tak można podsumować rozłam, z jakim mierzy się właśnie Nowoczesna.

Wszystko przez poniedziałkową konferencję, na której pojawił się prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i Ryszard Petru – lider Nowoczesnej. Panowie oznajmili, że od tej pory będą tworzyć koalicję rządzącą miastem dzięki połączeniu sił w radzie miasta. Jak to możliwe? Otóż kilku radnych PO zdecydowało się zmienić barwy i wstąpić do partii Petru.

Czytaj:  Radni PO przechodzą do Nowoczesnej

Decyzja ta pozwoliła Ryszardowi Petru na współrządzenie dużym miastem. Początkowo mogło się to wydawać dobrym pomysłem. Zwłaszcza w obliczu zaplanowanych na 2018 rok wyborów samorządowych. Tymczasem ruch ten nie spodobał się niektórym działaczom Nowoczesnej.

„Nowoczesna powstała jako alternatywa dla starych partii politycznych. Zaś jedną z głównych obietnic wyborczych było nieprzyjmowanie byłych i obecnych, prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej” – napisał w oficjalnym oświadczeniu Michał Górski, do niedawna członek zarządu dolnośląskich struktur Nowoczesnej.

Czy odejście jednego działacza to odosobniony przypadek? A może początek gwałtownego tąpnięcia w młodej partii? Spytaliśmy Michała Górskiego, jak duża jest skala niezadowolenia po przyjęciu w szeregi Nowoczesnej członków PO:

– Ogromna – odpowiada krótko Michał Górski. – Ludzie czują się zawiedzeni i oszukani. Na razie wychodzi dwadzieścia pięć osób. Słyszę bardzo dużo głosów poparcia. Niestety podobne nie szanowanie struktur ma miejsce w wielu miejscach w Polsce. Proszę poszukać w Google i poczytać o kulisach przyjmowania do partii i wybierania władz regionalnych – mówi Michał Górski, wskazując na takie województwa jak opolskie, pomorskie, świętokrzyskie czy podkarpackie.

Czy to początek końca Nowoczesnej? Zapewne nie, gdyż spora grupa działaczy rozumie sens posunięcia Ryszarda Petru. Został jednak wysłany jasny sygnał o nie trzymaniu się zasady, wedle której do Nowoczesnej nie mają wstępu politycy Platformy. A to może wpłynąć na spadek zaufania wśród szeregowych działaczy i dotychczasowych wyborców nowoczesnej.

Czytaj: Mieszkała : W spółkach komunalnych dużo łatwiej ukryć „niewygodne” wydatki

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ