Oświadczenie Tomasza Małka ws artykułu w Gazecie Wyborczej

tomasz małek.jpg

Po przeczytaniu artykułu (Projektant Dworca Głównego nie będzie patronem ulicy. „Bo to Niemiec był”) w Wyborczej dotyczącego nazwy dla nowej wrocławskiej ulicy, muszę się do niego odnieść ponieważ, gazeta ta, jak zawsze w swoim stylu, nie podaje sedna sprawy tylko przeinacza, nie dopowiada, wkłada w usta słowa których nie wypowiedziałem, jednym słowem manipuluje.

I tak, NIE powiedziałem, że „na tabliczkach ulicznych w polskim mieście powinni być wyłącznie polscy bohaterowie”, nie powiedziałem tego, bo to jest absurd! Są przecież wielcy przyjaciele Polski, których w taki sposób należy honorować, jak choćby rondo Ronalda Reagana, czy ul. Św. Edyty Stein.

Sprawa nazwy ulicy, może na pozór błaha, wcale taka nie jest, tylko stanowi bardzo ważny czynnik wpływający na poczucie dumy ludzi tu mieszkających.

Do samego Wilhelma Grapowa nie mam żadnych obiekcji a wręcz zakładam, że był to wybitny inżynier, który wspaniale rozwijał koleje w cesarstwie Niemieckim. Ale czy to jest powód, żeby w polskim, od 70 lat, Wrocławiu nazywać ulice jego imieniem, tylko dlatego, że budował również na Dolnym Śląsku i w ówczesnym Breslau? Wtedy tu były Niemcy, więc dlatego tu budował i to jest sprawa dla historyków a nie dla współczesnych wrocławian.

Drugim powodem mojego sprzeciwu, i to zdecydowanie ważniejszym, jest obecny, zresztą tradycyjnie zły, stosunek państwa niemieckiego do Polski. Podam kilka faktów:
– Budowa gazociągu Nord-Strim 1 i teraz forsowanie Nord-strim 2, jawnie naruszające bezpieczeństwo energetyczne naszego państwa.
– Niezmienny i twardy sprzeciw dla powstania stałych baz wojskowych NATO na naszym terytorium (czyżby mieli w tym jakiś strategiczny interes razem z Rosją?)
– Przejęcie polskiej prasy regionalnej i częściowo ogólnopolskiej.
– Nakłanianie własnej prasy do pisania nieprzychylnych Polsce artykułów.
– Kształtowanie własnej polityki historycznej w taki sposób aby przypisać nam współsprawstwo za holokaust (słynny już termin „polskie obozy koncentracyjne” wymyślony został przez niemieckiego dziennikarza)
– Niewypłacenie Polsce reparacji wojennych za zniszczenie państwa i całkowite zburzenie Warszawy podczas II wojny światowej.
– Nie przywrócenie statusu mniejszości narodowej Polakom żyjącym w Niemczech. Odebrany został w 1940 r., wraz z konfiskatą całego majątku.
– Przymuszanie nas do przyjmowania muzułmańskich imigrantów.
Można wymieniać dalej, ale nie ma potrzeby bo już to wystarczy, aby spojrzeć realnie na obecne Niemcy.

Dlatego dzisiejsze honorowanie niemieckiego inżyniera nazywając jedną z ulic jego imieniem, uważam za wysoce nie stosownie i wręcz nie godne dla Polaków. Przecież mamy własnych wybitnych inżynierów w dziedzinie kolejnictwa, którzy rozsławiali polską myśl techniczną.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ