Stanisław Kamykowski: o dyktacie mocy

max weber.jpg

Najkrótszych z możliwych streszczeniem klasyka myśli społecznej jaki z całą pewnością jest Max Weber byłoby stwierdzenie, że celem partii politycznej jest zdobycie władzy, a następnie jej utrzymanie. W jaki sposób to zrobić jest sprawą drugorzędną.

Można wzorować się na lisie i lwie jako archetypach władcy w relacjach z innymi, które Niccolò Machiavelli opisywał w „Księciu”. Jednak współczesnej Polsce będzie o wiele bliższa analizy dokonywane przez Jadwigę Staniszkis. W książce „Zawładnąć!” opisuje ona kluczowe dla siły politycznej chwile zdobycia, a następnie utrzymania władzy. Pani Profesor pisze między innymi o dyktacie mocy „kolejny węzeł krytyczny, ważny szczególnie w demokracjach medialnych opartych na wrażeniach tworzonych przez media i public relations to zdolność narzucenia określonej ramifikacji definiującej konkurentów jako pozbawionych cech koniecznych do efektywnego sprawowania władzy (i to zarówno cech intelektualnych, jak i osobowościowych). Towarzyszy temu próba delegitymizacji konkurentów” (s. 46).” Komuś, kto przez blisko 8 lat stosował takie mechanizmy, trudno je odstawić od tak z nid na dzień.

W jaki sposób można osiągnąć efekt? Otóż wystarczy wyrywać wypowiedzi z kotekstu i nadawać im nowe znaczenie (narzucenie ramifikacji), używać niedomówień, sugerować skrajnie negatywne intencje, pomijać ciszą rzeczowe argumenty podważające kreowany obraz rzeczywistości, gdy nadużycie/fałszywa interpretacja zostaną ujawnione to spointować je, że z kimś, kto zachowuje się w prezentowany sposób jest kompletnie niewiarygodny i zapewne kolejny raz ma złe intencje (delegitymizowanie konkurencji). By być skutecznym w takim działaniu prezentowany obraz nie musi być zgodny z prawdą, a jedynie musi składać się w „akceptowalną wersję” i powtórzony przez szeregowych działaczy. Przypominać, kto twierdził iż kłamstwo wielokroć powtarzane staje się prawdą w tym miejscu nie trzeba.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ