Spółka informatyczna szkoliła urzędników, jak przeprowadzać przetargi. Potem sama brała w nich udział

0ebf4e45d642fec18a1062991e45d64e.jpg

Firma Newind powstała w 2010 roku. W opublikowanym w KRS sprawozdaniu z jej działalności czytamy, że przychody ze sprzedaży (65%) pozyskuje głównie z rynku publicznego.

W lipcu ubiegłego roku spółka wspólnie z urzędem marszałkowskim szkoliła pracowników m.in. szpitali, jak po nowelizacji ustawy należy przygotowywać i przeprowadzać postępowania o udzielenia zamówienia publicznego. Szkolenie było nieodpłatne i prowadzone w ramach „działań marketingowych”. Spółka nie potrafi nam jednak odpowiedzieć, którzy jeszcze urzędnicy, oprócz pracowników działów zamówień publicznych szpitali wojewódzkich, brali w nim udział.

Wzmacnianie relacji z klientami

Sergiusz Kmiecik, radca prawny z Wrocławia wyjaśnia, że jeśli urząd marszałkowski dostrzegał deficyty w przygotowaniu pracowników odpowiedzialnych za zamówienia publiczne, to powinien zlecić szkolenie niezależnej od oferentów firmie. Tymczasem urząd wziął udział w strategii marketingowej prywatnej spółki.

-Działania prywatnych spółek są, a przynajmniej powinny być, nakierowane na uzyskanie korzyści. Spółka Newind w treści oficjalnych dokumentów nie ukrywa, jaki charakter miało jej zaangażowanie w szkolenie pracowników szpitali, odpowiedzialnych za zamówienia publiczne. Było to działanie marketingowe, nastawione na wzmocnienie wizerunku firmy oraz relacji z klientami – wynika to ze sprawozdania z działalności spółki Newind za rok 2013. Z tego samego dokumentu wynika współdziałanie UMWD w realizacji strategii marketingowej prywatnej spółki, poprzez wspólną organizację szkolenia – wyjaśnia Sergiusz Kmiecik.

Zdaniem wrocławskiego prawnika, w żadnym wypadku nie powinna zaistnieć sytuacja, w której oferent szkoli pracowników szpitali, jak przygotować i prowadzić postępowania, w których sam występuje.

-Przeciwnie, od pracowników działów zamówień publicznych powinno się wymagać, aby poza prowadzonymi postępowaniami nie mieli żadnych innych relacji z oferentami – dodaje Kmiecik.

Zapytaliśmy prezesa spółki Newind Dariusza Gajewskiego o to, czy nie widzi problemu natury etycznej w tym, że firma szkoli m.in. pracowników szpitali wojewódzkich, jak przeprowadzać przetargi, a następnie z powodzeniem w nich startuje.

Poszerzanie wiedzy nie może szkodzić

-Jesteśmy firmą aktywnie działającą na rynku ochrony zdrowia od początku naszej działalności– mówi nam Dariusz Gajewski. – Uczestniczyliśmy do tej pory w wielu przetargach publicznych, a nasze doświadczenie w tym zakresie wskazuje na niewystarczające przygotowanie rynku publicznego do realizacji zamówień z zakresu tak trudnego i skomplikowanego procesu jakim jest informatyzacja szpitala. Zagadnienia poruszane podczas szkolenia miały charakter uniwersalny, odnoszący się do wszystkich oferentów z rynku usług informatycznych – tłumaczy i dodaje, że sugerowanie naruszenia zasad etyki, jest co najmniej nadużyciem.

Prezes podkreśla również, że „podnoszenie kwalifikacji oraz poszerzanie wiedzy nie może zaszkodzić nikomu i nie stoi w sprzeczności ani z prawem, ani z etyką, a wręcz przeciwnie służy budowie świadomego społeczeństwa”.

Jednak wcześniej, na pytanie dotyczące m.in. przygotowania pracowników szpitali do pisania specyfikacji istotnych warunków zamówienia przy przetargach informatycznych dyrektor ds. marketingu i PR spółki Newind, Magdalena Bluj odpowiedziała nam zupełnie inaczej:

-W naszej opinii, jednostki medyczne zatrudniają wysoko wykwalifikowaną kadrę, która łączy wiedzę związaną z działalnością jednostki medycznej i wiedzę z zakresu IT.

Co na to urząd marszałkowski? Dyrektor departamentu polityki zdrowotnej, Jarosław Maroszek podkreśla, że spółka składa korzystne oferty i wskazuje na jej ugruntowaną pozycję rynkową.

-Zakupy sprzętu i oprogramowania dokonywane są w zgodzie z prawem zamówień publicznych (część to przetargi „unijne”) i realizowane są w trybie przetargu nieograniczonego. Oznacza to, że firma proponowała najkorzystniejszą ofertę pod względem finansowym – mówi nam Jarosław Maroszek. I dodaje: Trudno więc tu dopatrywać się związku między wspomnianym szkoleniem a przetargami, zwłaszcza że część przetargów firma realizowała jeszcze przed organizowaniem szkolenia.

Dyrektor Jarosław Maroszek, nie wymienia jednak żadnego konkretnego przetargu wygranego przez spółkę przed szkoleniem pomimo, że po naszych pytaniach poprosił o przesłanie listy przetargów wygranych przez Newind po szkoleniu.

Według strony pressinfo.pl – od czerwca 2012 do lipca 2013 spółka wygrała przetarg w Wojewódzkim Zespole Specjalistycznej Opieki Zdrowotnej (55 tys. zł). Z kolei po szkoleniu zdobywała kontrakty – np. 4 mln zł w Nowym Szpitalu Wojewódzkim i Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego (łącznie prawie 2 mln zł).

Wygrała również przetarg na prawie 1,5 miliona zł w wałbrzyskiej placówce medycznej, dla której podmiotem tworzącym jest województwo dolnośląskie*.

Żona wiceprezydenta z daleka od przetargów miasta

Dyrektorem ds. marketingu i PR w firmie Newind jest Magdalena Bluj – żona wiceprezydenta Wrocławia. W styczniu tego roku, decyzją rady miejskiej powołano nową jednostkę budżetową miasta – Centrum Usług Informatycznych . Spółka Newind wygrała w niej już trzy przetargi.

Rzecznik prasowa Centrum Usług Informatycznych, Anna Worsztynowicz zapewnia nas, że spółka nie jest traktowana w preferencyjny sposób.

-Spółka Newind nie jest, nie była i nie będzie traktowana w sposób wybiegający poza standardowe. Za niedotrzymanie warunków jednej z zawartych umów, została ukarana karą umowną w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych – mówi nam Anna Worsztynowicz i dodaje, że w toku wszystkich postępowań organizowanych przez CUI żaden wykonawca nie zgłosił odwołania, „co pozwala wyciągnąć wniosek, iż nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w przeprowadzonych postępowaniach”.

W tym roku Newind, wygrał również przetarg na ponad pół miliona złotych organizowany bezpośrednio przez wrocławski magistrat oraz na 250 tys. w zarządzie geodezji i kartografii katastru miejskiego – kolejnej jednostce budżetowej miasta.

Według Magdaleny Bluj, żony wiceprezydenta Wrocławia, wartość wygrywanych przetargów dla urzędu i jego jednostek jest „znacznie poniżej określonego przez firmę poziomu istotności”.

Tłumaczy również, że w firmie Newind jej działalność jest „odseparowana od zamówień publicznych”.

-Zakres działań Działu Zamówień Publicznych nie ma związku z zajmowanym przeze mnie stanowiskiem, więc nie ma powodów, bym interesowała się tym obszarem działalności. Tym bardziej, z uwagi na funkcję sprawowaną przez mojego męża, nie podejmuję żadnych działań w kontekście kontaktów z Urzędem Miejskim i jednostkami miasta – mówi nam Magdalena Bluj.

Afery psują rynek

W sprawozdaniu z działalności firmy Newind czytamy również, że każde istotne zaburzenie funkcjonowania rynku publicznego „może spowodować dotkliwe w skutkach perturbacje dla spółki”.

-Niewątpliwym czynnikiem zakłócającym normalne funkcjonowanie rynku publicznego w roku 2013 były ujawnione przez CBA afery korupcyjne – czytamy w sprawozdaniu spółki.

Dariusz Gajewski, prezes spółki Newind podaje nam przykład, że rynkiem informatycznym w 2011 r. wstrząsnęły afery związane z CPI oraz firmami HP i IBM.

-Takie zdarzenia nie mogły nie mieć wpływu na cały rynek informatyczny i powodowały po stronie klientów wstrzymywanie się z decyzjami o inwestycjach informatycznych. Dodatkowo część z tych afer skutkowała pośrednio koniecznością zwrotu finansowania do unii europejskiej, a co za tym idzie uszczuplała budżety instytucji zamawiających. W tym sensie było to zakłócenie na rynku informatycznym – podkreśla wrocławski przedsiębiorca.

Dariusz Gajewski obok pracy w takich firmach jak CCS, WINUEL oraz Emax, był członkiem zarządu wrocławskiej spółki Netline, której wiceprezesowi – Janusz J. postawiono zarzuty korupcyjne. W wyniku tzw. „infoafery” spółka rozwiązała umowę ze 150 pracownikami i zakończyła działalność.

Jak mówi Dariusz Gajewski – jego wiedza na ten temat pochodzi z mediów, ponieważ afera korupcyjna wybuchła w 2011 roku – czyli ponad rok po jego „rozstaniu” ze spółką. Dodaje również, że dotyczyła obszaru działalności, w której nie brał udziału.

Z kolei z dostępnych w KRS dokumentów wynika, że istotnie, w 2010 roku, Dariusza Gajewskiego odwołano z zarządu Netline, ale udziałowcem spółki był do czerwca 2012 roku.

Prezes, w trosce o rzetelność dziennikarską, zasugerował nam jednak „stanowczą powściągliwość w formułowaniu pytań”.

Aktualnie Newind zatrudnia 69 osób. Kilkanaście dni temu spółka otrzymała Dolnośląskiego Gryfa, co tylko potwierdza skuteczność jej „działań marketingowych” oraz „bezkonkurencyjność” na wrocławskim rynku informatycznym.

O komentarz poprosiliśmy rzecznika Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacka Dobrzyńskiego. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy według CBA nie ma przeciwwskazań, żeby spółka informatyczna startowała w przetargach z udziałem osób, które przeszkoliła z przeprowadzania procedur przetargowych. Rzecznik odmówił bowiem rzekomo nie leży to w zakresie jego kompetencji.

Z kolei poseł Tomasz Kaczmarek, były funkcjonariusz CBA, działania tej instytucji nazywa „marazmem”.

-Rozmawiałem z funkcjonariuszami, którzy mają związane ręce. Wiedzą, że dochodzi do korupcji na najwyższych szczeblach władzy i nic z tym nie mogą zrobić. Absolutnie negatywnie oceniam działania szefa CBA Pawła Wojtunika, który nie potrafi lub nie chce wykorzystywać dostępnych metod walki z korupcją – podkreśla poseł Kaczmarek.


O doświadczeniu spółki Newind w informatyzacji służby zdrowia świadczy choćby fakt, podwykonywania Medycznego Centrum Przetwarzania Danaych we Wrocławiu – generalny wykonawca to warszawska firma Qumak, która jest również odpowiedzialna za wykonanie regionalnego portalu za 66 mln zł dla Urzędu Marszałkowskiego.

Spółka Newind oferuje również najlepsze oferty m.in. w przetargach organizowanych dla poszczególnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. W tym dla oddziału we Wrocławiu np. 1 2 3 4 5 .

Wygrywała także przetargi w: ZUS 1 2, CSIOZ oraz Politechnice Wrocławskiej, w której prezes firmy był wieloletnim pracownikiem i wykładowcą.

*Inżynierem kontraktu dla projektu dolnośląskiego e-zdrowia (1,2) realizowanego w szpitalach wojewódzkich jest ECTIiZ Itmed – firma była również pełnomocnikiem przy organizacji przetargów, w których wygrywał Newind. Do niedawna spółka była w rękach córki rektora Uniwersytetu Medycznego. Jej biuro znajduje się w budynku firmy Data Techno Park – właściciela Medycznego Centrum Przetwarzania Danych, które podwykonywał Newind.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ