Wyszkowski: Ci, którzy świętują wybory 4 czerwca, powinni przeprosić Polaków za zdradę

Krzysztf wyszkowski.jpg

W sobotę członkowie oraz sympatycy Komitetu Obrony Demokracji przejdą ulicami Warszawy pod hasłem „Wszyscy dla Wolności”. W pochodzie mają wziąć udział m.in. byli prezydenci – Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski oraz Aleksander Kwaśniewski. – Jeżeli KOD i inni będą świętowali wybory 4 czerwca na kolanach, czyli przepraszając społeczeństwo za to, że sfałszowano wtedywyniki woli wyborców, to wszystko w porządku – mówi portalowi Niezalezna.pl legenda opozycji Krzysztof Wyszkowski.

Zdaniem Wyszkowskiego, 4 czerwca „świętować będą na pewno spadkobiercy ugrupowań, na których czele stali Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek i Jacek Kuroń, a których takim ideowymi autorytetami jest Adam Michnik, a także Lech Wałęsa”.

 

To właśnie ta piątka uznała wtedy, że niemądrzy Polacy popełnili błąd, a ich obowiązkiem jest pomóc komunistom w sfałszowaniu wyników wyborów, w tym sensie, żeby przyznać im dodatkowe trzydzieści trzy mandaty, które nie zostały obsadzone. To było coś, co można określić jako fundamentalna zdrada

– podkreśla opozycjonista.

 

Warto przypomnieć, że tuż po głosowaniu 4 czerwca Mazowiecki z Geremkiem pobiegli do Kiszczaka i Cioska. Powiedzieli im, że zrobią wszystko, aby „naprawić” wolę Polaków, którzy ich zdaniem zachowali się dziecinnie i na niczym się nie znali

– dodaje.

Jego zdaniem, 4 czerwca „tacy ludzie jak Michnik i Wałęsa, czy Bronisław Komorowski, który sam mianował się synem ideowym Tadeusza Mazowieckiego, a także inni, powinni przepraszać Polaków za zdradę”.

 

„Obrońcy demokracji” niosą na transparentach jakieś obelżywe i nienawistne hasła pod adresem Jarosława Kaczyńskiego i jednocześnie określają się spadkobiercami ideowymi takich ludzi jak Mazowiecki, Geremek, Kuroń, Michnik i Wałęsa. Każdy uczestnik manifestacji KOD-u, który będzie twierdził, że święci 4 czerwca, jednocześnie powinien mieć również na plecach trumnę Jaruzelskiego, jako swoje wyznanie wiary

– zaznacza.

Krzysztof Wyszkowski przypomina również, z 4 czerwca związane jest inne ważne wydarzenie. W nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku obalono rząd Jana Olszewskiego.

 

To jest dokładnie to samo, co uczyniono w czerwcu 1989 roku. Dokonano politycznego mordu na pierwszym demokratycznie wybranym rządzie wolnej Polski. Chodziło o przedłużenie władzy byłych sowieckich namiestników i ich sprzymierzeńców przy okrągłym stole

– uważa legendarny opozycjonista.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ