Wolski: Soros nie prowadzi działalności, której celem jest osiągnięcie szybkich efektów, ale troska o przetrwanie poprawnopolitycznego lewactwa w Polsce

michnik i ksiadz.jpg

Soros nie prowadzi działalności, której celem jest osiągnięcie szybkich efektów, ale troska o przetrwanie poprawnopolitycznego lewactwa w Polsce

— mówi Marcin Wolski w rozmowie z portalem wPolityce.pl komentując wykupywanie przez George’a Sorosa akcji spółki Agora.

wPolityce.pl: Głosowanie przeciwko projektowi ustawy o Trybunale Konstytucyjnym złożonemu przez KOD, według Ryszarda Petru, było uzgodnione z liderem KOD Mateuszem Kijowskim. KOD jest jeszcze organizacją społeczną czy już jest partią polityczną?

Marcin Wolski: To jest rozważanie teoretyczne, poza tym cała rzecz jest absurdalna, ponieważ KOD najpierw zgłasza własny projekt, po czym jak wskazują słowa Petru, namawia do głosowania przeciwko niemu. Dowodzi to chaotyczności wewnątrz opozycji. Dla mnie KOD był w dużym stopniu emanacją, może nie PO i Nowoczesnej, ale pewnego sposobu myślenia lansowanego przez „Gazetę Wyborczą”. Uważam, że tym dwóm partiom jakby KOD wymknął się pod kontroli i zaczął się stawaćkonkurencją, stąd wzięły się zabiegi, żeby ewentualnie zamienić Kijowskiego, który jest kodowskim samorodkiem na kogoś wywodzącego się z pnia starej opozycji jak Frasyniuk.

wPolityce.pl: Petru zapowiada, że będzie drażnił Jarosława Kaczyńskiego, aby doprowadzić do przyspieszonych wyborów. To realne?

Nie, ponieważ Kaczyński w odróżnieniu od Petru jest bardzo wytrawnym graczem. Wbrew temu, co myśli Petru, Kaczyński nie traktuje tego w kategoriach osobistych. On ma pewną sprawę do załatwienia, ma ideę. Główne niezrozumienie opozycji polega na tym, że ocenia przeciwników według własnej miary, doraźnego załatwiania czegoś, zdobyciu jakiś pieniędzy, a Kaczyńskiego oceniają przez pryzmat osobistej zemsty. Nie są w stanie zrozumieć, że Kaczyński ma pewną wizję Polski, którą chce wprowadzić w życie. Nie ulega wątpliwości, że ma także pewną wizję siebie, ale to bardzo zdrowe, jeżeli Kaczyński np. postanowił zostać Stefanem Batorym, Kazimierzem Wielkim czy kimś w tym rodzaju.

źtódło: http://wpolityce.pl/polityka/296484-wolski-petru-dokonal-rzeczy-niebywalej-przez-kilka-miesiecy-osiagnal-taki-poziom-obciachu-jaki-komorowskiemu-zajal-cale-lata-nasz-wywiad

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ