Schetyna już mówi o wspólnej liście opozycji

schetyna slajder.jpg

Nieco zaskakujące wyznanie Grzegorza Schetyny. – Mówię naszym partnerom w opozycji, trzeba rozmawiać, trzeba być gotowym, by w razie czego napisać wspólną listę – tłumaczył dzisiaj szef Platformy Obywatelskiej. Czyżby strach zajrzał w oczy? Bo podobne słowa Ryszarda Petru posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska nazwała „czysto wiecowym stwierdzeniem”.

W Platformie Obywatelskiej źle się dzieje od wielu miesięcy. Rozłam wydaje się jedynie kwestią czasu, bo politycy o znanych nazwiskach, jeszcze niedawno uważani za liderów partii, patrzą na siebie wilkiem. Poza tym decyzje – także personalne – wywołują opór. No i, zdarzenie z wczoraj. Doszło do pierwszego transferu z Platformy Obywatelskiej do .Nowoczesnej. Legitymację zmienił Michał Jaros, ważny człowiek w dolnośląskiej PO.

A wiadomo, że tonący brzytwy się chwyta. Tak chyba można zinterpretować dzisiejsze słowa Grzegorza Schetyny.

 

– Mogą być przyspieszone wybory, ja nie jestem ich zwolennikiem. Ale opozycja jeżeli jest mądra, to musi wiedzieć, co będzie, jeśli wybory będą za kilka miesięcy, pół roku, rok. PiS może to zrobić. Dlatego mówię naszym partnerom w opozycji – trzeba rozmawiać, trzeba być gotowym, by w razie czego napisać wspólną listę. Bo system d’Hondta jest bardzo specyficzny. Nie można powtórzyć błędu opozycji na Węgrzech. Potrafię wyciągnąć wnioski też nie ze swoich błędów

– powiedział na antenie Polsat News.

Słowa o „wspólnej liście” są zaskakujące, bo podobną deklarację złożył podczas jednego z pochodów KOD Ryszard Petru. Wówczas wykpiła go posłanka PO.

– To czysto wiecowe stwierdzenie – oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Schetyna może od tej brzytwy mocno się pokaleczyć. A jego partia i tak wkrótce zatonie.

źródło: http://niezalezna.pl/81882-w-platformie-pekaja-schetyna-juz-mowi-o-wspolnej-liscie-opozycji

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ