7,5 łyżeczki cukru w lodach to za dużo

mcd.jpg

Koncern spożywczy Mars Inc. zastanawia się nad rezygnacją z umów na wykorzystywanie cukierków M&M’s w deserach oferowanych przez znane amerykańskie fast foody, np. McFlurry McDonalda.

Jedna porcja McFlurry czy Snickers Pie w sieci Burger King, do których dodawane są słodycze Marsa, przekracza dzienną normę spożycia cukru, a to kłóci się ze strategią producenta, który od lat podkreśla, że nadmiar cukru szkodzi.

W 2008 roku Mars był pierwszym dużym producentem słodyczy w Stanach Zjednoczonych, który podawał liczbę kalorii i zawartość cukru na etykietach produktów, w 2013 roku przestał sprzedawać batony king-size, a porcje cukierków ograniczył tak, aby miały nie więcej niż 250 kalorii. Koncern bierze też udział w wielu akcjach promujących zdrowy tryb życia.

Całkowity zakaz stosowania M&M’s to tylko jeden z pomysłów na rozwiązanie problemu. Inny to zmiana receptury i ograniczenie cukru w cukierkach produkowanych dla McDonalda, Burger Kinga i innych partnerów. Skutkiem tych rozmów może być także to, że sieci fast food wpiszą ilość dodanego cukru, np. w McFlurry i innych serwowanych produktach.

Przedstawiciele McDonalda i Burger Kinga odmówili komentarza w sprawie słodyczy Marsa w deserach podawanych przez ich lokale. Rzecznik Dairy Queen Corp. powiedział tylko, że na razie takich rozmów nie było, ale być może dojdzie do nich w przyszłości.

Foto: domena publiczna

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ