Kamil Zaradkiewicz usłyszał, że jest „forpocztą totalitaryzmu”

Kamil zarkiewicz.jpg

Kamil Zaradkiewicz, były dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów Trybunału Konstytucyjnego, skomentował decyzję o swojej degradacji. – Wypowiedzenie otrzymałem, będę się od niego odwoływał. Formalnie, jeszcze przez trzy miesiące pełnię moją dotychczasową funkcję – powiedział na antenie TVP Info. Dodał, że został nazwany przez prezesa TK „forpocztą totalitaryzmu”. 
 
Ekspert TK został w trybie natychmiastowym oddelegowany do pracy na stanowisku asystenta sędziego, bez przydziału do konkretnego sędziego. Swój gabinet ma opuścić jeszcze dziś, we czwartek.

Zaradkiewicz uważa, że argumenty jego odwołania są chybione. Decyzję Andrzeja Rzeplińskiego nazwał szykaną.

 

To jest szykana. To jest odpowiedź na moje wypowiedzi publiczne, dotyczące stanu nauki prawa. Ja przypomnę, że nie chodzi o moje wydumane przeze mnie interpretacje czy poglądy. Ja prezentowałem poglądy, opiniei interpretacje, które są prezentowane od dawna przez najwybitniejszych teoretyków prawa, przedstawicieli prawa

– mówił w programie „Gość poranka TVP Info dr hab. Kamil Zaradkiewicz.
 
Zapewnia, że nie szedł z nikim na wojnę.

 

Ja nie poszedłem na wojnę z nikim. Mam wrażenie, ze kierownictwo TK traktuje tę sytuację, jako wojnę ze mną.

– powiedział. Dodał, że w zarzutach
 

 

Gdy prezentowałem moje stanowisko w rozmowach wewnętrznych w Trybunale – mogę to już chyba teraz ujawnić, że od Pana prezesa Rzeplińskiego usłyszałem, że jestem forpocztą totalitaryzmu, kiedy wyjaśniałem niuanse i problemy prawne

– przyznał.

Przypomnijmy: Kamil Zaradkiewicz gościł w TVP Info 20 kwietnia br. Powiedział wtedy, że orzeczenia wydawane przez Trybunał Konstytucyjny nie zawsze muszą być wiążące i ostateczne. 
 
Prezes Rzepliński zakazał mu wtedy wypowiedzi przed kamerami. Zaradkiewicz został również poproszony o rezygnację ze stanowiska. Odmówił. Od 28 kwietnia przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Jak informowaliśmy na niezalezna.pl Zaradkiewicz przestał pełnić dotychczasowa funkcję i został przeniesiony na najniższe stanowisko. Ma być asystentem jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, choć nie wiadomo, o którego z sędziów chodzi.

źródło: http://niezalezna.pl/82614-tak-nerwy-puszczaja-rzeplinskiemu-kamil-zaradkiewicz-uslyszal-ze-jest-forpoczta-totalitaryzmu

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ