Wrocław: Rzeźba Zięty na Wyspie Daliowej

rzezba.jpg

Pierwszym etapem rewitalizacji Wyspy Daliowej może być duża rzeźba autorstwa wrocławskiego designera Oskara Zięty.

Jest szansa, że jeszcze w tym roku będzie atrakcją niewielkiej Wyspy Daliowej. Z pomysłem wyszedł sam projektant, miasto ocenia teraz jego propozycję, potem podejmie rozmowy. Nie tylko z artystą, ale także m.in. z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej, który administruje obszarem, gdy mowa o ruch, śluzy. Przy dobrych wiatrach jeszcze do końca zobaczymy rzeźbę Daliową w plenerze. Będzie miała 6 do 7 metrów wysokości i 15 metrów szerokości, a w jej skład wejdą łuki z polerowanej stali nierdzewnej, które, jak zapowiada Oskar Zięta, w każdej porze roku będą inaczej odbijały otoczenie i powierzchnię, na której staną. Na razie rzeźba Daliowa, bo taki roboczy tytuł ma projekt znanego (także na świecie) wrocławskiego projektanta, to oferta, jaką złożył w gminie Wrocław. Pomysł się podoba, ale jego realizacja będzie wymagała jeszcze wielu zabiegów formalnych. – Musimy rozpocząć wiążące rozmowy z Oskarem Ziętą, następnie z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej, wszcząć procedury zamówienia publicznego, zatem to dopiero początek drogi, ale sprawę oceniamy jako realną do wykonania i widzimy szansę, by obiekt powstał jeszcze w tym roku – zapewnia Jerzy Pietraszek, zastępca dyrektora Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego.

Nazwa „Wyspa Daliowa” niewiele mówi większości wrocławian, choć jest położona w samym sercu miasta, w pobliżu Wyspy Piasek i Wyspy Słodowej, tuż obok Mostu Piaskowego (chcąc dotrzeć do Wyspy Daliowej skręcamy w lewo tuż za Mostem Piaskowym, a następnie przechodzimy przez drewniany mostek). Rzeźba bioniczna w tym miejscu wypełniłaby pustą przestrzeń. – Miałaby też szansę stać się jedną z wizytówek architektonicznych Wrocławia – nie ma wątpliwości Jerzy Pietraszek. Zanim Oskar Zięta zdecydował się na Wyspę Daliową jako miejsce docelowe wybierał spośród 11 innych we Wrocławiu, a projekt powstawał już od roku. Zdecydowało nie tylko fantastyczne położenie. – Mam nadzieję, że zrewitalizujemy wyspę, która jest naprawdę bardzo piękna – mówi Oskar Zięta. Jego marzeniem jest także nowe drugie wejście na wyspę. Teraz można przejść tylko od strony Wyspy Piasek.

Projekt wraz z wykonaniem, transportem i montażem będzie kosztował milion trzysta tysięcy złotych, dodatkowo trzeba będzie także znaleźć środki na prace rewitalizacyjne Wyspy Daliowej. Rzeźba wielkoformatowa będzie widoczna m.in. z ul. Grodzkiej i może się stać jednym z symboli nowoczesnego oblicza miasta. Oskar Zięta przekonuje, że architektoniczne innowacje w wielu miejscach świata przyciągają dodatkowych zwiedzających i za przykład podaje m.in. gmach Muzeum Guggenheima w Bilbao, czy słynny Cloud Gate w Chicago, który w 2006 roku kosztował 23 miliony dolarów, ale koszty projektu i budowy już się zwróciły, a zainteresowani płacą miesięcznie krocie za wynajęcie sal. – Nazywamy to efektem Bilbao, a zjawisko jest dowodem na to, że inwestowanie w sztukę się zwraca – podkreśla Oskar Zięta. Jerzy Pietraszek z Wydziału Kultury zaznacza, że projekt może być realizowany w ramach Europejskiej Stolicy Kultury 2016. – W aplikacji Wrocławia w staraniach o tytuł ESK 2016 znalazło kluczowe hasło, czyli przestrzenie dla piękna, a rzeźba na Wyspie Daliowej może się stać jednym z przyjaznych miejsc w mieście – dodaje.   

Magdalena Talik      

źródło: wroclaw.pl  

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ