Tomasz Owczarek: Niestety te kolejne 2 miliony złotych znowu zaraz zostaną przejedzone, przeznaczone na bieżące wydatki, na transfery na zagranicznych piłkarzy

slask wrocław.jpg

Śląsk Wrocław. Radni miejscy przegłosowali przekazanie kolejnych 2 milionów złotych na piłkarski klub. Ja jestem kibicem, mam od wielu sezonów karnet, chodzę na wszystkie mecze, o ile jestem we Wrocławiu. Ale no ile można wytrzymać to amatorskie właścicielskie zarządzanie klubem (nie mówię o samym zarządzie, który robi co może w obecnych warunkach, a który nawet wypracował zysk)?

Gdyż nie jest największym problemem, to że znowu przeznaczyli kolejne miliony na Śląsk. Problemem jest cel tego dofinansowania i brak długofalowej strategii właściciela dla klubu, która pozwoliłaby ograniczyć finansowanie z miejskiej kasy. Gdyby miasto wykorzystywało klub do realizowania swoich funkcji w zakresie promocji sportu i zdrowia, to nikt by nie mógł nic zarzucić. Przykładowo, gdyby te 7 milionów, które w 2016 roku idą na Śląsk w całości ten Śląsk był zobowiązany przeznaczyć na szkolenie młodzieży, remont boisk, tworzenie zaplecza sportowego, to byłyby to pieniądze wydane słusznie. A nawet kiedyś by się zwróciły, ponieważ pomogłoby to zbudować silną i renomowaną piłkarską akademię Śląska. Taka silna i renomowana piłkarska akademia pozwoliłaby najpierw wyłuskać z regionu, następnie oszlifować, a ostatecznie zatrzymać największe talenty we Wrocławiu, zamiast dać im uciekać do Lubina czy innych miast. Ostatecznie sam klub zyskałby na tym, że grałoby więcej wychowanków, których w przyszłości możnaby z zyskiem sprzedać, a same zyski ze sprzedaży refinansowałyby sama akademię piłkarską. I tak w kółko samonapędzająca się machina. Czy trzeba też wspominać, że wychowankowie na płycie boiska zwiększają frekwencję na trybunach, bo swojego „kumpla z osiedla/wioski/miejscowości” przychodzi oglądać niemała grupa fanów i budują identyfikację wrocławian i Dolnoślązaków z klubem? Pamiętacie jak we Wrocławiu zaczął grać Waldek Sobota? Zaraz z Kluczborka pociągi i autobusy zaczęły się o kilkadziesiąt procent bardziej zapełniać na mecze Śląska.

Niestety te kolejne 2 miliony złotych znowu zaraz zostaną przejedzone, przeznaczone na bieżące wydatki, na transfery na zagranicznych piłkarzy. Prawdą jest, że Pan Włodzimierz Patalas źle sprawuje swoją funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Śląska Wrocław i należy mu natychmiastowo podziękować. Co więcej cała kwestia zarządzania akcjami Śląska Wrocław wskazuje na wysoką niekompetencję Prezydenta Rafała Dutkiewicza, to jest jego osobista porażka, za którą płacą wszyscy wrocławianie.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ