Podsumowanie Szczytu NATO. „Wydarzenie przejdzie do historii”.

maciarewicz.png

Szczyt NATO w Warszawie był wielkim sukcesem Polski. To wydarzenie, które przejdzie do historii jako szczyt, który narysował nową mapę bezpieczeństwa światowego, wzmocnił bezpieczeństwo Polski. Zostały wypełnione wszystkie założenia, jakie uznaliśmy za strategiczne przed podjęciem szczytu. Udało się w negocjacjach i końcowych rozstrzygnięciach uzyskać dla Polski o wiele więcej – powiedziała premier Beata Szydło na konferencji prasowej podsumowującej szczytNATO w Warszawie, jaki odbył się w piątek i sobotę.

Jak tłumaczyła szefowa rządu, szczyt NATO wzmocnił nie tylko Polskę, ale i całe NATO.

Jak pisze dziś także zagraniczna prasa, NATO wyszło ze szczytu w Warszawie wzmocnione. To wielki sukces, o którym Polska powinna dzisiaj mówić. (…) Wiele służb i ministrów pracowali, by szczyt NATO przebiegł bezpiecznie, bez przeszkód, sprawnie organizacyjnie – zaznaczyła Szydło.

I dodawała:

foto: youtube

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/300217-premier-szydlo-wraz-z-ministrami-podsumowuje-szczyt-nato-wydarzenie-przejdzie-do-historii-to-wielki-sukces-polski

Polska wychodzi ze szczytu NATO wzmocniona, bezpieczniejsza. Osiągnięte zostały te założenia, które były stawiane jako strategiczne. Będą stacjonowały w Polsce wojskaNATO, a także siły dowódcze – podkreśliła.

Szydło dziękowała obecnym na konferencji prasowej ministrom spraw wewnętrznych, obrony narodowej i spraw zagranicznych za wzorową organizację. Padły również podziękowania dla prezydenta Andrzeja Dudy.

Szczyt NATO w Warszawie przejdzie do historii jako wydarzenie bez precedensu, który wzmocnił bezpieczeństwo światowe – dodała Beata Szydło.

Z kolei minister Antoni Macierewicz mówił o tysiącach ludzi pracującym przy szczycie NATO.

Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że to ich skoordynowana praca, od najmniejszego po najwyższego świetnie przeprowadzona, zaowocowała na wszystkich polach: od politycznego po militarne. Szczyt miał dobre recenzje naszych kolegów, wszystkich delegacji. Nigdy się tak nie czerwieniłem, jak wysłuchując nieustannych pochwał co do tego, jak dobrze ten szczyt jest zorganizowany. Chcę przekazać te pochwały wszystkim, którzy zapracowali na ten wspaniały szczyt – tłumaczył szef MON.

Macierewicz dodawał, że z punktu widzenia polskiej racji stanu, były to przełomowe wydarzenia, na które czekały kolejne pokolenia Polaków. Szef MON podkreślał, że obrady Sojuszu skupiły się zarówno na flance wschodniej, jak i południowej.

To dlatego kraje NATO wychodzą wzmocnione, a nie zadowolone z doraźnego kompromisu. To nie był doraźny kompromis, ale to decyzje o charakterze przełomowym – dodał minister obrony narodowej. Macierewicz zwracał przy tym uwagę na szczegóły ustaleń dotyczące obecności wojsk na terenie Polski i krajów bałtyckich.

Antoni Macierewicz na koniec swojego wystąpienia przekonywał, że „mogło być inaczej”.

Mogło być zupełnie inaczej – po szczycie walijskim, który odpowiadał na zagrożenie powstałe na skutek militarnej agresji Rosji na Ukrainę, NATO stawało przed drugim wyzwaniem, jakie stanęło później: migracyjne i terrorystyczne. (…) To sprawiło, że działania różnych państw zmierzające do tego, by minimalizować albo bagatelizować zagrożenie rosyjskie, mogły być skuteczne. Ukształtowano pewną linię polityczną, która miała na celu tłumaczenie, że nie należy wzmacniać wschodniej flanki – zaznaczył szef MON.

W ocenie Macierewicza to wysiłek rządu spowodował, że udało się osiągnąć sukces Polski i całego NATO w tej sprawie.

Witold Waszczykowski podsumowując szczyt przypominał trudne i żmudne starania Polski od początku lat 90., by zbliżyć się do NATO, wejść w struktury Sojuszu i wypracować w nim jak najmocniejszą pozycję.

Dopiero dziś możemy powiedzieć, że uzyskujemy realne gwarancje sojusznicze – ocenił szef MSZ.

Minister spraw zagranicznych mówił też o wynegocjowanym stanowisku NATOdotyczącym najważniejszych wyzwań, jakie stoją przed Sojuszem.

Kluczowym punktem komunikatu jest art. 40, który mówi o tym, co zostanie zrobione, by zabezpieczyć flankę wschodnią – stwierdził.

Waszczykowski mówił, że „nie chce zawłaszczać sukcesu”, dziękując przy tym pracownikom polskiej dyplomacji.

Olbrzymi honor należy oddać protokołowi dyplomatycznemu i jego pracownikom, którzy sprawnie przeprowadzili ten szczyt. Wszystkim państwu serdecznie dziękuję, tak jak dziękuję pani premier za docenienie naszego wkładu – dodał szef MSZ.

Mariusz Błaszczak, szef MSWiA, nie krył satysfakcji z pracy służb specjalnych, które zapewniły bezpieczeństwo uczestnikom szczytu NATO. Minister dziękował wszystkim funkcjonariuszom za wysiłek i ogromną pracę.

Przed nami kolejne wyzwania, także Światowe Dni Młodzieży. Jestem przekonany, że doświadczenie spożytkujemy dla zapewnienia bezpieczeństwa pielgrzymom, którzy już niedługo przyjadą do Polski na spotkanie z papieżem Franciszkiem – dodał.

Błaszczak wraz z Macierewiczem podkreślali doświadczenie związanego z systemem bezpieczeństwa, który ma także sprawdzić się w lipcu podczas ŚDM.

Pytana przez dziennikarzy o sprawę interpretacji słów Baracka Obamy o TK, Szydło stwierdziła, że to nie była najistotniejsza kwestia szczytu:

Proszę wybaczyć, ale Polacy nie płacą mi za interpretowanie, ale za rządzenie. SzczytNATO był sukcesem Polski i to jest najważniejsze. (…) Decyzje, które tutaj zapadły mogły być inne, gdyby nie determinacja obozu rządzącego, gdyby nie determinacja polityczna Prawa i Sprawiedliwości, by przejąć władzę w Polsce, wygrać wybory i dać Polakom lepsze propozycje. Szczyt NATO potwierdził, że dzisiaj Polska ma skuteczny rząd, są politycy, którzy myślą w kategoriach dobra wspólnego. To jest naszym obowiązkiem. Mówmy o tym, że szczyt NATO w Warszawie to ogromny sukces – nie do przecenienia, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo obywateli – stwierdził.

 

Pemier Szydło podkreślała przy tym, że przez ostatnie miesiące rządzący z ramienia PiS potraktowali szczyt NATO jako sprawę priorytetową.

I to zarówno wymiar polityczny, militarny, organizacyjny. To była praca wielu ludzi i jest faktem. Patrzę na dyrektora generalnego MON, który wziął na siebie sprawy organizacyjne – wszystko to, co tutaj państwo widzieliście i widzicie. (…) Myślę, że dziś mówiąc o tym, że trzeba dziękować, mam na myśli, że trzeba dziękować politykom, służbom, dyplomatom – stwierdziła szefowa rządu.

Minister Witold Waszczykowski zwracał uwagę, że przygotowania do szczytu NATOzostały rozpoczęte dwa dni po przegranych wyborach przez poprzedni gabinet.

Szef MSZ był też pytany o relacje Polski z Ukrainą w kontekście rocznicy zbrodni w Wołyniu.

Żadne sprawy nie mogą być wymówką, by nie rozstrzygnąć i nie nazwać po imieniu historycznych problemów – dodał Waszczykowski.

Dziennikarze dopytywali też o reakcję Rosji na szczyt NATO, która oskarżyła Sojusz o działania dotyczącego „nieistniejącego zagrożenia ze strony Rosji”.

Propaganda rosyjska była aktywna przed szczytem, w trakcie szczytu i, jak widać, także po szczycie. Szczyt podjął konkretne decyzje dotyczące wzmocnienia wschodniej flanki, wykraczające poza to, o czym myśleli politycy jeszcze kilka miesięcy temu, stając do rozmów o ostatecznych oświadczeniach. Te decyzje zostały podjęte ze względu na to, że Rosja jest państwem, które prowadzi bardzo agresywną politykę, wojnę. Działania podejmowane przez Rosję dały asumpt do tego, by realnie mówić o wzmocnieniu wschodniej flanki – stwierdziła.

Waszczykowski dodawał zaś, że komunikat NATO precyzyjnie nazywa działania ze strony Rosji.

Decyzje NATO są odpowiedzią na tę politykę. Oczekujemy, że Rosja przejdzie pewną refleksję, że jej zachowanie wobec Gruzji, Ukrainy, konfrontacyjne zachowanie na Bałtyku i Morzu Czarnym, symulacje ataku nuklearnego, zostaną zaniechane. NATOodpowiada ruchem obronnym, który nie zapowiada żadnych działań zaczepnych wobec Rosji. Odpowiada najmniejszą możliwą odpowiedzią wojskową, natomiast to nie jest akcja zaczepna wobec Rosji. Przekonaliśmy NATO, że trzeba być mądrym przed szkodą, a nie po szkodzie – stwierdził minister spraw zagranicznych.

Minister Macierewicz zwracał uwagę na wzmocnione działania rosyjskich wojsk.

Gdybyście państwo dostawali taki komunikat, to może bylibyście bardziej uodpornieni na propagandę rosyjską, która próbuje bagatelizować, straszyć, ale zawsze próbuje sprawić, by Polska była bezbronna, by dzielić polskie społeczeństwo i skłócać polski naród – stwierdził szef Ministerstwa Obrony Narodowej.

Pytani o pogląd i ewentualne szanse na zwiększenie wydatków na obronność, premier i ministrowie mówili o podjętych decyzjach.

Jest w tej chwili decyzja rządu, by przeznaczyć 2% PKB – i to liczonego nie tak jak do tej pory, ale metodą, którą liczy i uznaje NATO. To będzie ok. 1 mld złotych więcej ponad to, co było z wyliczenia stosowaną do tej pory. Ta decyzja już zapadła i te środki zostały przeznaczone. Będą również przeznaczone w wysokości 2% w przyszłorocznym budżecie. Zgadzam się, że te wydatki powinny być zwiększane i one będą sukcesywnie zwiększane – to zależy od możliwości budżetu państwa i wpływów do budżetu. Bez względu na to będziemy prowadzić politykę zwiększania środków na obronność – zaznaczyła premier Szydło.

Z kolei minister Macierewicz mówił, że obecny budżet wystarczy, by armia polska liczyła maksymalnie do 120 tys. żołnierzy.

To zbyt mało. Minimum, które mam nadzieję będzie w przyszłym roku, powinno oscylować ok. 150 tys. żołnierzy. Będę do tego zmierzał. (…) Gdyby nie decyzja na skoncentrowaniu wysiłku na odbudowie armii, obrony terytorialnej, to szczyt NATOby tak nie przebiegał – stwierdził szef MON.

Na koniec konferencji prasowej minister Macierewicz odpowiadał na pytanie o polski wkład w bataliony w państwach bałtyckich.

Na pewno wesprzemy Kanadę, która jest państwem ramowym na Łotwie i na pewno wesprzemy Rumunię, która zaproponowała nam wysłanie swojej kompanii do Polski. My wyślemy do Rumunii swoją – zaznaczył.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ