Tomasz Lis znów nadaje: „Pętaki, cwaniaki, załgane prostaczki”

Lis.jpg

Oj nudzi się Tomaszowi Lisowi, nudzi. Odkąd przestał zarabiać krocie w publicznej telewizji, a swój program przeniósł do jednego z niemieckich portali, prezenter coraz bardziej traci nerwy. Koniec z argumentami – teraz Lis używa tylko chamskich określeń.

Ostatnio prezenter nie przebiera w słowach, a wszystko to za sprawą informacji o podwyżkach pensji dla ludzi władzy. Te dały Tomaszowi Lisowi paliwo do szkalowania ludzi Prawa i Sprawiedliwości. O ile wcześniej opierał się na pokrętnej, ale jednak argumentacji, to teraz używa już tylko inwektyw. Dla redaktora Lisa rząd, to „pętaki”, „prostaki”, „załgane cwaniaczki” „nieudacznicy”. Takimi określeniami zasypuje rząd w swoich wpisach na twitterze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tomasz Lis na każdym kroku podkreśla, że pieniądze publiczne nie powinny być wydawane na apanaże władzy. Najwyraźniej ta upadła gwiazda telewizji zapomniała, jakie krocie zarabiała na publicznym nadawcy.

Dziesiątki tysięcy złotych za każdy program „Tomasz Lis na żywo” płynęły do kieszeni prezentera. Konia z rzędem także temu, kto znajdzie tak ostre komentarze Tomasza Lisa, gdy poprzednia władza wydawała publiczne pieniądze na zakrapiane kolacje w restauracji „Sowa i przyjaciele”.

Wtedy nie nazywał ministrów „pętakami”. Inna sprawa, ze o „ośmiorniczkach” za publiczne pieniądze musi wiedzieć, skoro w jednym z wpisów do nich nawiązał:

 

 

Widocznie redaktorowi Tomaszowi tęskno za dawną władzą, która pozwoliła mu na dojeniu telewizji publicznej. No cóż, te konfitury już się skończyły.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ