Mateusz Morawiecki: „Silne państwo oznacza dobry klimat do biznesu. Nigdy na odwrót”. Przeszkody w rozwoju Polski (5 pułapek)

rozwój.jpg

Minister Morawiecki wskazuje 5 pułapek, które niszczą rozwój Polski. W najważniejszym dokumencie dot. gospodarki pt.”Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” , Ministerstwo Rozwoju przestrzega przed 5 pułapkami rozwoju, w których znalazła się obecnie Polska.

Opracowana strategia określa nowy model rozwoju – suwerenną wizję strategiczną, zasady, cele i priorytety rozwoju kraju w wymiarze gospodarczym, społecznym i przestrzennym w perspektywie roku 2020 i 2030. Ze względu na swoją rolę i przypisane jej zadania Strategia stanowi instrument elastycznego zarządzania głównymi procesami rozwojowymi w kraju. W ostatnich 25 latach Polska zmniejszała dystans do krajów rozwiniętych. Obecnie jednak obserwujemy wyczerpywanie się dotychczasowych dźwigni wzrostu i konkurencyjności.” 

Strategia wymienia 5 pułapek, które według rządu hamują polski rozwój:

1. Pułapka średniego dochodu

Co to oznacza? Najkrócej, że jesteśmy tanią siłą roboczą dla Zachodu. Według wyliczeń ministerstwa, PKB per capita Polski to tylko 45 proc. PKB per capita USA. Połowa Polaków zarabia mniej niż 2,5 tys. zł netto. Pensje są ok. 3-krotnie mniejsze (nominalnie) niż w krajach wysoko rozwiniętych. Pułapka średniego dochodu dotyczy także wzrostu gospodarczego. Po relatywnie szybkiej dynamice PKB, wzrost znacząco zwalnia.

Czym to skutkuje? Często jest tak, że dana gospodarka bardzo szybko rośnie ze względu na tanie koszty pracy oraz otwarcie tego rynku na kapitał zagraniczny. Jednak po pewnym czasie przedsiębiorcy trafiają na sufit.

2. Pułapka braku równowagi

Co to oznacza? Jak pisze ministerstwo, „zbalansowany wzrost gospodarczy wymaga równowagi pomiędzy zaangażowanym w gospodarkę kapitałem zagranicznym i krajowym”. A z tym w Polsce nie jest najlepiej. Pisaliśmy już, że kapitał zagraniczny ma ok. 50 proc. udziału w polskich obligacjach skarbowych, co skutkuje większym wpływem na decyzje agencji ratingowych.

Według resortu Morawieckiego, 95 mld zł rocznie trafia do zagranicznych inwestorów. 2 bln zł wynoszą zagraniczne pasywa Polski, a 2/3 polskiego eksportu i 50 proc. produkcji przemysłu tworzą firmy z kapitałem zagranicznym.

Czym to skutkuje? Brak dostatecznie silnego kapitału krajowego (niski poziom inwestycji prywatnych, niski poziom oszczędności) może rodzić obawy o długookresową stabilność w niepewnym otoczeniu międzynarodowym.

3. Pułapka przeciętnego produktu

Co to oznacza? Jak pisze ministerstwo, „zbyt wiele polskich firm opiera swoją konkurencyjność na dostarczaniu nieskomplikowanych produktów po najniższej możliwej cenie.” Jest to najczęściej skutek funkcjonowania w otoczeniu gospodarczym kształtowanym przez prymat najniższej ceny (np. przetargi publiczne), a nie kryteria jakości usługi lub produktu, wiarygodności kontrahenta, czy stosowane standardy warunków pracowniczych. Powszechne stosowanie kryterium najniższej ceny ogranicza wzrost innowacyjności polskiej gospodarki, powstawanie wysoko płatnych miejsc pracy i konkurowanie na bazie kompetencji oraz unikalnych umiejętności pracowników. Polska ma niewiele czempionów gospodarczych i niewiele małych lub średnich przedsiębiorstw ma możliwość wprowadzenia innowacji na rynek. 

W liczbach nie wygląda to najciekawiej. Wydatki na badania i rozwój to obecnie mniej niż 1 proc. PKB Polski. Tylko 6 polskich firm to światowe czempiony. Tylko 13 proc. MŚP wprowadza innowacje (31 proc. w UE). Tylko 5 proc. eksportu ma charakter innowacyjny.

4. Pułapka demograficzna

Co to oznacza? W tym przypadku sprawa jest prosta. Jeśli rodzi się mniej Polaków, niż umiera, naród wymiera, więcej osób pobiera emerytury, a mniej na nie pracuje.

Wyż demograficzny w latach 80. XX wieku kształtował polski model konkurencyjności gospodarczej opartej na niskich kosztach pracy, który jednocześnie skłaniał wielu młodych, zdolnych i przedsiębiorczych ludzi do emigracji, a tym, którzy pozostali, utrudniał decyzję o założeniu rodziny lub posiadaniu więcej niż jednego dziecka. W konsekwencji Polska notowała duże ubytki młodej wysoko kwalifikowanej kadry pracowniczej i niską dzietność (do czego doprowadziły również zmiany modelu życia – nadmierny wzrost postaw konsumpcyjnych)

Jeżeli obecny trend nie zostanie powstrzymany, rok 2016 będzie początkiem ciągłego spadku liczby Polaków w wieku produkcyjnym. Dziś żyje 7 mln osób w wieku przedprodukcyjnym (0-17 lat), za 20 lat będzie to 5,6 mln.

5. Pułapka słabości instytucjonalnej

Wyzwaniem pozostaje też poprawa koordynacji działań instytucji publicznych w Polsce, wzrost ich efektywności oraz jasny podział obowiązków pomiędzy administracją rządową a samorządową. Mimo stale rosnących kosztów ich funkcjonowania, organy państwa nie realizują jasno określonych celów rozwojowych, a polityki publiczne nie są powiązane z instrumentami finansowymi. Słabość instytucjonalna to czynnik, który w dużej mierze pogłębia skalę negatywnego oddziaływania wszystkich pozostałych barier wzrostu. 

Ministerstwo podaje, że traci przede wszystkim na tym budżet państwa:

luka wpływów z podatku VAT wynosi 35-55 mld zł.

luka wpływów z podatku CIT wynosi 10-40 mld zł.

a od 2004 r. sejm aż 44 nowelizował ustawę o VAT

Innymi słowy, silne państwo oznacza dobry klimat do biznesu. Nigdy na odwrót. „Nie bez powodów jakość instytucji publicznych jest więc uznawana za jeden z kluczowych czynników odpowiedzialnych za długookresowe perspektywy rozwoju gospodarczego” – kończy swoją analizę Ministerstwo Rozwoju.

źródło: gazeta Obywatelska/ Ministerstwo Rozwoju/ http://businessinsider.com.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ